Dziś mam dla Was "wspomnienie z wakacji". Dokładnie chodzi o półwysep co się zowie Hel i o rok co już go nie ma. Muza na półlegalu a kolory na półdokręcie.
Mi się podoba serio, więc to nie jest jeden z tych wpisów co się nieświadomych wykopków do zła namawia.
Po




























Różowa dziś poszła do Pinpina (to norweski autoryzowany salon apple'a w Norwegii) z zamiarem zakupu Macbook'a Pro. Łamała się 3 miesiące, żeby się odważyć. Podeszłą do lady pokazała palcem co chce i wróciła z płaczem do domu. Dowiedziała się, że dziś wypuścili nowego, o którym nic nie wie a kosztuje tyle samo co ten którego sobie wybrała (╯°□°)╯︵ ┻━┻.
I wraca zrozpaczona
@cuda_maker: Nowy lepszy. wydajniejsza bateria, lepszy ekran, nowszej generacji klawiatura i procesor nowej generacji (czyli wydajniejszy, mniej-prądożerny).
Bierzcie nowego, nie ma innej opcji. Cena ta sama...