Jeden z profesorów UJ opowiadał kiedyś na seminarium o sobie taką historię:
Główne miejsce w moim życiu zajmuje matematyka. Nie mam głowy do sprawy codziennego życia. Niemniej czasami staram się pomóc mojej żonie i być dobrym mężem i ojcem. Pewnej słonecznej soboty żona poprosiła mnie żebym wyszedł z 9-miesięcznym dzieckiem na spacer. Oczywiście zgodziłem się. Włożyła mi malucha do wózka i poszedłem do parku. Siadłem sobie na słońcu, dzieciak usnął, a ja,
@wonsz_smieszek: Ktoś znajomy bliski miał kiedyś odwieźć 2 córki lvl4 i lvl2 do przedszkola i do żłobka. Najpierw odwiózł młodszą do żłobka. Potem pojechał 45km do pracy i poszedł do biura.
Po godzinie musiał jechać z biura coś załatwić. Podchodzi do samochodu, patrzy dziecko jego siedzi z kamienną twarzą i czeka aż je do przedszkola zawiezie :)
Drodzy mięsożercy, dzisiaj będziemy testować #stek z dwóch krajów. Po prawej widzimy #ribeyesteak z Polski, a po lewej z Irlandii. Póki co ten z Polski wydaje się być bardziej miękki i delikatniejszy. Za to irlandzki wydaje się być bardziej juicy. Będę wrzucał na bieżąco zdjęcia z progressu. Lecimy #grill #foodporn #gotujzwykopem
Wczoraj wjechał Sputnik... nie polecam. Jeśli nie macie takiej potrzeby, to lepiej poczekajcie aż będzie można sobie samemu wybrać vaktsina, albo pakupić w aptieku jaką się chce. Ogólnie nie mam prabliema ze zdarawie, ya ne chuvstvuyu sebya plokho, ya ne prinimayu nikakikh lekarstv. у меня нет никаких симптомов, но я пью водку четыре дня подряд #koronawirus #szczepienia #astrazeneca #sputnik #heheszki #pdk
Słonina peklowana w soli, papryce słodkiej i wędzonej, nadziana czosnkiem. Kroi się jak masło ( ͡°͜ʖ͡°) Papryka dla atencji #keto #dodzo #gotujzwykopem
Główne miejsce w moim życiu zajmuje matematyka. Nie mam głowy do sprawy codziennego życia. Niemniej czasami staram się pomóc mojej żonie i być dobrym mężem i ojcem. Pewnej słonecznej soboty żona poprosiła mnie żebym wyszedł z 9-miesięcznym dzieckiem na spacer. Oczywiście zgodziłem się. Włożyła mi malucha do wózka i poszedłem do parku. Siadłem sobie na słońcu, dzieciak usnął, a ja,
Najpierw odwiózł młodszą do żłobka. Potem pojechał 45km do pracy i poszedł do biura.
Po godzinie musiał jechać z biura coś załatwić.
Podchodzi do samochodu, patrzy dziecko jego siedzi z kamienną twarzą i czeka aż je do przedszkola zawiezie :)