Kupiłem sobie raport z Niemieckiego ASO do swojego piętnastoletniego Volvo, które przez 12 lat jeździło po Niemieckich drogach.
W ASO były zrobione wahacze, siłowniki klapy, aktalizacja softu silnika. I tyle. Przez pierwsza dwa lata życia auta. I potem już moje Volvo ASO nie widziało. Nie ma gwarancji - nie ma potrzeby. Nie tylko w PL








8+9=8+2+7
I może jestem dziwny ale tak standardowo dodaję w głowie..