Wpis z mikrobloga

@Plecakowicz: coś w tym jest. Ja w sumie też w ostatnim związku zostałem zdradzony, u mnie różnica była taka że nie szukałem "uszkodzonych" tylko faktycznie dziewczyna z dobrego domu, no ale nic to nie dało jak poleciała w tango z 15l starszym gościem z pracy (swoją drogą, niższym, brzydszym, biedniejszym i zajętym), bo brakowało jej emocji w związku. Też ostatnio słyszałem historię makullahy i w sumie mega smutne, normalny gość,
  • Odpowiedz
@Plecakowicz: nie potrafie napisac wiecej niz oki oski ale przeczytam ten wypocin, bo lubie marnowac swoje życie i wstęp zapowiada coś rel. wydam recenzje za te sto lat jak doczytam do końca( ͡° ͜ʖ ͡°)
edit: a dobra to jakieś bajdurzenie o relacjach, czyli not rel ja aspołeczniak jestem i dla mnie relacje społeczne ponad zobowiązania codzienne śmierdzą
  • Odpowiedz
@Plecakowicz: tl:dr
OP był w związkach bo brał biedne dziewczyny z trudnych domów które leciały na stabilizację. OP sam siebie opisuje jako ciepła kluchą, w każdym związku po pewnym czasie były problemy z niczego i skończyło się to dwoma zdradami. OP dostrzega że osoba która jest dla ciebie najważniejsza może w każdej chwili przyprawić ci rogi.
OP twierdzi że
-jeżeli sobą coś reprezentujesz to prędzej czy później kogoś znajdziesz.
  • Odpowiedz
  • 0
@Dastamit: Trochę masz mega rację trochę bredzisz

W dwóch pierwszych wypowiedziach masz rację. Tu
"Jeżeli masz problem by wejść w związek, co dzisiaj jest standardem - to masz niższa kartę przetargowa niż partnerka a wtedy lądujesz w kategorii beciaka, " - To już pierdzielenie. Jeśli ci turbo zależy by wejść w ten związek to oczywiście że tak, jeśli jesteś z takim podejściem jak ja aktualnie to wątpię bo wydaje mi
  • Odpowiedz
@Plecakowicz: jak się ta szara myszkę zespawnowala ? Jeżeli ktoś żyje na zasadzie pracy i siedzenia w domu, nie ma żadnego tindera, ma jakiegoś pojedynczego znajomego/przyjaciela to jak mu ma spasc ta myszka.

cytując " fizycznie uważam że wrzucając moje zdjęcie z miejsca zostałbym uznany za grubego przegrywa który na rynku matrymonialnym nie zdziałałby nic i w sumie coś w tym może być zważając na to że nie pamiętam by
  • Odpowiedz
udało mi się być w paru związkach które się rozpadły.


No to rzeczywiście wielkie osiągnięcie. XD

W dłuższych krótszych ale z dziewczynami o atrakcyjności fizycznej u których nikt nie dawałby mi żadnych szans z czego 2 najdłuższe kilkuletnie skończyły się zdradzeniem mnie.


Żodyn
  • Odpowiedz
@Plecakowicz:

Te wszystkie teorie o tym że nikogo nie znajdziesz możesz sobie wsadzić w tyłek. Reprezentując cokolwiek sobą uwierz że prędzej czy później kogoś znajdziesz.


Brednie. Co rozumiesz "reprezentowac
  • Odpowiedz
Do czego chcę nawiązać. Te wszystkie teorie o tym że nikogo nie znajdziesz możesz sobie wsadzić w tyłek. Reprezentując cokolwiek sobą uwierz że prędzej czy później kogoś znajdziesz.


@Plecakowicz: nie wychodząc nigdzie do ludzi, nawet takie przypadki Ci się nie trafią

Pytanie czy tylko to będzie to?


@Plecakowicz: to nie jest przypadek, że akurat kobieta za Tobą szaleje lub Ty za nią ( ͡° ͜ʖ ͡
  • Odpowiedz