Takiego maluszka znaleźliśmy wczoraj w lesie podczas górskiej wyprawy. Siedział biedny w dziurze i strasznie płakał. Z racji, że od dawna z różowa myśleliśmy o nowym członku rodziny to postanowiliśmy kolegę zaadoptować.
Po długim weekendzie idziemy do weterynarza, zobaczymy co nam powie o nim. Wygląda na mix owczarka z husky. Póki co, dużo je i jest bardzo aktywny.
@30062018: ale fajny(ʘ‿ʘ) Ja ostatnio też jednego uratowalem błąkał sie przy drodze był nieufny i agresywny wręcz, strach pomyslec co przechodzil ale udalo sie go złapać. Na poniedzialek mam umowionego weterynarza
@ObywateliJegoPies: dużo ruchu, ma bardzo dużo energii do spożytkowania - aczkolwiek nie musi to zawsze być ogrom ruchu fizycznego, mentalna stymulacja jest mu też potrzebna. Upał, wiadomo, jest mu gorąco, ale znosi, nie ma szczególnych problemów, ważne żeby nie był otyły. Co do inteligencji - zdecydowanie jest skóry do nauki i lubi służyć, więc szkolenie jest o tyle ułatwione że nie brakuje mu motywacji.
@vlahbej: wygląda jak w Ojcowie, chyba się dziś wybiorę, co prawda nie Szwajcaria, ale 40 minut samochodem i sobie pstrąga z grila zjem, udanej wycieczki miras
@Sandrinia: tak mamy kotki uczą swoje młode pewności siebie (wiedziała że tam się ten mały kotek ukrywa), nie wiem czy nasze mamy k0tki też tak uczą swoje młode