Znacie takie p------e sytuacje gdzie gościu na imię w dowodzie ma np X a cała rodzina i znajomi mówią na niego Y? Np jedna koleżanka miała wujka Mariusza tylko cała rodzina mówiła na niego Marek. Albo inna mi opowiadała że przyszedł jakiś kolega ojca i pyta czy jest Mietek, ona mówi że nie a stary się drze z pokoju że to o niego chodzi ( a na imię miał Andrzej). Albo kumpel
Mirki, czuję dobrze! (。◕‿‿◕。) Zaczepił mnie starszy pan z prośbą czy nie poniosę mu zakupów. Mało mi ręce nie odpadły po jakichś piętnastu minutach, bo torba była serio ciężka, ale satysfakcja z pomocy i to jak mi dziękował gdy dotarliśmy do celu mi to wynagrodziło (ʘ‿ʘ) nie bójmy się pomagać! #niewiemjaktootagowac #czujedobrzeczlowiek
Mirki, właśnie wracam od weterynarza. Musiałam uśpić moją 10-cio letnią kotkę i nie mogę się pozbierać(╥﹏╥) pocieszcie mnie jakoś, bo pękło mi dzisiaj serce (╥﹏╥)
@cus_: @antkowa: @CapoDiPtakMuzzapi: @yellowshadow: dziękuje Wam, jesteście kochani, nawet nie wiecie jak wiele takie słowa znaczą w takiej smutnej chwili (╥﹏╥)
Mirki, jakie podcasty na Spotify polecacie? Może być coś w stylu Kryminatorium (kanał Niediegetyczne na YouTube), ale jestem też otwarta na nowe propozycje o zupełnie innej tematyce. Po prosu ma być ciekawie i dobrze się słuchać ( ͡°͜ʖ͡°) Liczę na Was ( ͡°͜ʖ͡°) #podcast #spotify #youtube
Miruny, zebrałem z facebookowej Sekcji Past wszystkie pasty, które zebrały powyżej 800 reakcji, plus parę niesłusznie niedocenionych. Facebookowa szukajka wewnątrzgrupowa nieszczególnie ułatwiała mi zadanie, więc zapewne parę past przeoczyłem, niemniej udało się zebrać piękny zbiór ok. 130 past, które zdobyły uznanie wielu osób, wiele z nich spodobać się może i Wam. To nie tylko "same klasyczki", pastowi weterani bez problemu znajdą coś, czego nie znali, a co jest warte lektury.
Mimo tego, ze jestem antynatalistą to panicznie boję się swojej śmierci. Myśl, ze kiedyś zniknę z tego swiata jest dla mnie niepojęta, przez wiele lat miałem przez to depresję, może dlatego wolałbym nigdy się nie urodzić niż przezywać swój koniec. #smierc #antynatalizm #filozofia #przemyslenia
Ja do tego stopnia bałam się własnej śmierci, ze spędzało mi to sen z powiek przez wiele tygodni, doprowadziło do silnej nerwicy i napadów lęku, nie pracowałam i prawie nie wychodziłam z domu przez niemal pół roku. Odkąd leczę się psychiatrycznie myślenie o śmierci nie minęło, nie dało mi również życia wiecznego, ale sypiam normalnie i funkcjonuję jak człowiek czerpiąc radość z życia. Mogę funkcjonować bez paraliżującego strachu. Polecam dobrego psychiatrę każdemu
źródło: comment_pKVeZFi71QgcY3dqUhp1ORn01EI1ApYX.jpg
Pobierz