Mam 41 lat i mogę powiedziec, że powiodło mi się w życiu. Mieszkam z żoną i trójką dzieci w apartamencie - 42 metry kwadratowe w bloku z wielkiej płyty (otrzymaliśmy ten penthouse z komunalki) i mam stałą pracę na umowę zlecenie - jestem ochroniarzem w Lidlu. Zarabiam 1280 zł, a w dobrych miesiącach z nadgodzinami to i z 1400 zł wyciągnę. Ciężko pracowałem na mój sukces. Po studiach na wydziale filozofii, zrobiłem
w podstawówce w 4 klasie dołączyła do nas dziewczyna o imieniu Jesika nie muszę tłumaczyć chyba jak jej imię wypowiedział dyrektor z Parkinsonem w pierwszy dzień szkoły przed całą społecznością uczniowską #gownowpis
#anonimowemirkowyznania Mireczki, jestem sobie ja oraz mój #rozowypasek, ja 28 lat, ona 26. Okazało się, że od jakiegoś czasu jest w ciąży. Ogólnie fajnie, cieszę się, bo pracy nie mam może rewelacyjnie, ale na wszystko nam starcza i bardzo fajnie się nam żyje. Niestety, wywiązała się kłótnia o imię dla dziecka. Mój pasek uparł się, że "nie będzie dawać pospolitego imienia dla dziecka" i ona zawsze marzyła, by mieć syna Maksyma i córkę Amelię. Ja nie chcę nazywać tak mojego gówniaka, bo wiem jakie piekło przejdzie w szkole i środowisku dzieci z uwagi na #!$%@? imię. Zaproponowałem jakiegoś Michała, Tomasza albo Roberta, a dla dziewczynki Patrycję, Agnieszkę czy coś. Ona w pisk, płacz, krzyczy, że to ona będzie rodzić, to jest jej marzenie i mam jej tego nie niszczyć. Co robić? Zgodzić się na takie imiona dla świętego spokoju, a potem patrzeć jak dzieciak wraca ze szkoły i beczy, że ma #!$%@? imię i z tego powodu się dzieci z niego śmieją? Nie wiem, jestem bezradny.
Mirki, dzisiaj opowiem Wam o jedenym z moich poważnieszych życiowych błędów - taki #protip według mnie dla młodszych czytelników - i moim kroku nr 1 wyjścia z przegrywu tj. usamodzielnienie się i wyprowadzka od rodziców (który będę starać się realizować jednocześnie z krokiem nr 0 - terapią u psychologa - oba zajmą mi sporo czasu).
Było to pozostanie w domu rodzinnym i pójście na studia dzienne (kierunek informatyka). Tak naprawdę zbyt długie mieszkanie z rodzicami, nawet jak ma się całkiem znośnych rodziców w moim mniemaniu jest toksyczne i uwstecznia człowieka -> (ejejej, żeby nie było, to jest tylko mój przepis na życie i nie jest on uniwersalny, jeśli ktoś lubi i ceni życie z rodzicami to spoko - wcale nie mówię, że jego wizja jest gorsza, ale przedstawię swój punkt widzenia dlaczego według mnie jest gorsza)
Niestety nie mam zdjęcia po obróbce. Dziś na obiad pieczony królik w sosie śmietanowo-pieczarkowym z ziemniakami. Zostały mi jeszcze podroby, których nigdy nie robiłam. Pewnie usmażę albo zrobię pasztet.
Mówię do @Axelio i do innych wykopków nieznających kto to jest Turpat: Wg mnie nie jest to jakiś rakowy twórca, co prawda niektóre tytuły jego filmów czy też jego schizowa twarz w ikonce może na to wskazywać, ale to są tylko pozory. Gość inspiruje się takimi twórcami jak Quaz, NrGeek czy Makuła(nagrał o nim kiedyś jakiś filmik). Pamiętam jak kiedyś na swoim strimie powiedział coś co dla niektórych byłoby dużym kontrastem:
Często mnie nachodzą #feels jak patrzę na obrazki tych babcinych obiadów. Nie pamiętam ani swoich babć ani dziadków. Zmarli między moim 2-5 rokiem życia. (╯︵╰,)
SZKOŁA SIĘ ZACZYNA, LECZ WYKOPOWA RULETKA NIE ZWALNIA TEMPA, ZAPRASZAM JUŻ NA 32 EDYCJE!
1. ŻEBY WZIĄĆ UDZIAŁ W ZABAWIE, MUSISZ ZAPULSOWAĆ TEN WPIS, DODATKOWO OBSERWOWAĆ PROFIL WYKOPOWEJ RULETKI 2. Osoba która zostanie wylosowana, musi usunąć na zawsze konto na mirko. 3. Jeżeli zostaniesz wylosowany/a i będziesz chciał skorzystać koła ratunkowego, musisz zrobić sobie zdjęcie w samej bieliźnie z widocznym napisem na kartce, gdzie będzie twój nick (Dotyczy się to również #rozowepaski ( ͡º͜ʖ͡º) )
Nie udało mi sie życie zmarnowałem... uciekłem od pierwszej jedynej miłości, potem ożeniłem się bez miłości. Jedyna istota którą kocham - mój syn - wychowywał się w piekle mojego małżeństwa, tak jak ja wyrastałem w piekle małżeństwa moich rodziców a myśl, ze mój Sylwuniu będzie tak samo nieszczęśliwy jak ja łamie mi serce. Praca która była moim powołaniem okazała się udręką za grosze. Zabija mnie samotność którą sam sobie zgotowałem. Nikt i
źródło: comment_VRg9frpVUlk3k08QkFSyYVxcn86DNCsc.jpg
Pobierz