Wikuś odszedł. Nagle. Młody, sprawny, aktywny kot, do tej poty bez cienia problemów zdrowotnych. Pobawił się, poszedł mi spać na kolanach, wstał, a godzinę później znalazłem go. Gdyby nie to, że leżał w nietypowym miejscu, to pomyślałbym, że spokojnie śpi.
Nie wiem, czy był rasowy, czy nie. Nie wiem, czy komuś uciekł, czy został wyrzucony. Całkiem dosłownie wziąłem go z ulicy: był środek listopada, jechałem samochodem, a on, skołtunione kocię, siedział na środku
@tr0llk0nt0: Chodziło mi o sformułowanie pytania: "x jest problemem. Czy jesteś przeciw x?". Przecież to pierwsze zajęcia ze statystyki: pytanie powinno być neutralne i nie naprowadzać na odpowiedź.
@4gN4x: No ale właśnie o nosacza tu chodzi. Kto czegoś w tym guście nie słyszał u cioci na imieninach, niech pierwszy nie rzuci plusem. Statystyki, badania? Na co to komu, chłopski rozum i zdrowy rozsądek górą.
@alkan: Nie są "leftist", bo autor musiałby być zmuszany do dzielenia się nimi. Poza tym w rzeczywistości 1% najzdolniejszych internautów monopolizuje produkcję, więc pomimo equality of opportunity, nie ma equality of outcome, czyli jak w prawdziwym życiu.
Mój kot jest nieco dziwny. Gdy wracam z zakupami z rynku, zamiast dobierać się do torby z mięsem (kurczak, wołowina), bierze się za obgryzanie kapusty. W zeszłym tygodniu pokroiłem mu kawałek łososia, ale olał go i wziął się za wyjadanie fasolki. Bez zmian jest też na froncie bobu - od 10 lat z wielką chęcią zjada skórki; serio, zjadam kawałek bobu, skórkę podaję kotu, kot zjada i jest cały zadowolony.
Mam pytanie o rozliczanie paliwa: jednoosobowa działalność gospodarcza z liniowym PIT-em, samochód jako środek trwały bez wypisywania ewidencji pojazdu używany do celów firmowych i prywatnych, firmowe stanowią ponad 90% przejazdów i potrafię to uzasadnić. Wiem, że VAT-u można odliczyć 50%, a pozostałe 50% traktować jak koszty, ale jak rozliczyć kwoty netto z faktur za paliwo przy koszcie uzyskania przychodu? Też 50%? Czy - mogąc to uzasadnić w razie kontroli - właśnie 90%?
@alkan: Na liniowym nie masz kwoty wolnej, więc odliczana u pracodawcy. Koszty paliwa możesz pomniejszyć symbolicznie, albo wrzucać wszystko i w razie czego tłumaczyć, że przy prywatnych wyjazdach nie bierzesz faktur.
Nie jest to nic szczególnie nieznanego, ale że bardzo lubię ten utwór, i że wykonanie jest bardzo wdzięczne (pomimo że na co dzień fanboyem Schiffa nie jestem), i że jest już późno, to pozwolę sobie wrzucić. :)
Poniższe zadanie z tegorocznego egzaminu gimnazjalnego poprawnie rozwiązało... 6% uczniów. Trochę kiepsko z logicznym myśleniem w narodzie. Wróć. Napisałem "logicznym myśleniem"? Miałem ma na myśli podstawy podstaw podstawowego wnioskowania.
@alkan: to jest zadanie na dowodzenie, więc nic dziwnego. Kiedy ja byłem w gimbazie, zadań na dowodzenie nie było, zacząłem je robić w liceum (a i dopiero w II klasie przestałem je traktować jak zło konieczne). Więc niski wynik nie dziwi, ale kierunek CKE dobry.
@vegetassj1: To po co użala się, że wierzy w obiektywność i w ogóle chciałby robić porządne media, a jednocześnie - mając niewątpliwie stos gotówki na koncie - zgodził się być twarzą najbardziej zepsutej, ohydnej telewizji w historii III RP? Są porządne media, jest gdzie się realizować. Wystarczy nie być sprzedajną... Cóż, ja też ugryzę się w język, bom kulturalny człek.
Julius Eastman - Gejowski partyzant (Gay Guerrilla)
Trochę niedobrze, że to ja wrzucam ten utwór, bo może powstać podejrzenie, że nie o muzykę mi chodzi. Oświadczam więc, że muzyka jest tu najważniejsza.
Eastman był gejem i wręcz ostentacyjnie okazywał swoją orientację publicznie. Gejowski partyzant został nagrany w formie kwartetu fortepianowego (choć możliwy był dowolny zestaw instrumentów, Eastman nie wybrał żadnego konkretnego) na przełomie lat 70' i 80', gdy osoby otwarcie homoseksualne
1. Czy wyciągnięcie kleszcza samodzielnie jest jakimś problemem, czy lepiej pojechać do weterynarza? W sumie nawet bym się nie pytał, tylko od razu pojechał, ale koteł źle znosi podróż i nie chcę go niepotrzebnie stresować, jeśli wyciągnięcie kleszcza to np. tylko kwestia pociągnięcia pęsetą.
2. Jak duża jest szansa, że koteł od tego kleszcza coś złapie? Obstawiam, że gdyby koty łatwo się zarażały, to właściwie nie byłoby
@alkan: Po pierwsze nie używaj żadnych szczypców, użyj łapki picrel. Jest rekomendowana przez Stowarzyszenie Chorych na Boreliozę, bo zmniejsza ryzyko zostawienia części kleszcza w skórze czy przeniesienia boreliozy przez wymiotowanie kleszcza. Po drugie dokładnie zdezynfekuj miejsce ugryzienia. Jeżeli ci się chce, masz pieniądze i czas to możesz takiego wyjętego kleszcza schować do pojemnika na mocz i zawieźć do diagnostyki na badanie w kierunku boreliozy. Niestety na to paskudztwo mogą chorować
Po pierwsze, chciałbym zaznaczyć, że jako lewak absolutnie nie popieram obraźliwego słownictwa, a spośród wszystkich prawicowych fobii pogarda ze względu na kolor skóry jest chyba najdurniejszą i najbardziej niezrozumiałą. Czy nazwalibyście inaczej niż, hmm, osobą niezbyt rozsądną kogoś twierdzącego, że nie lubi blondynów lub osób zielonookich? Mieszkałem zresztą przez rok w akademiku z dwoma osobami czarnoskórymi i było to fajne doświadczenie. :)
W obliczu ostatniej wojny na tle klasycystyczno-mozartowskim, gwoli zachowania uczciwości intelektualnej, jestem zmuszony przyznać, że istnieje może z jeden utwór Mozarta, który jest w miarę akceptowalny. Fantazja c-moll jest całkiem w porządku, choć losowa sonata Beethovena (mówię o tych z okresu klasycznego, bo późniejsze to oczywista oczywistość) wciąż z dużym prawdopodobieństwem jest lepsza, a i należy wziąć pod uwagę, że tutaj tę fantazję gra Maria Joao Pires <3, co od razu daje
@Djakninn: Przed każdym z wymienionych powinieneś dodać "stopień skomplikowania/zaawansowania/bogactwa": • harmonia - czyli (współ)brzmienie i melodie, na jakie możemy sobie pozwolić; • rytm; • wykorzystanie polifonii - polifonia w skrócie polega na tym, że mamy jednocześnie kilka równoprawnych linii melodycznych, a nie melodia+tło; • forma - muzyka poważna ma na ogół klarowną strukturę. Np. allegro sonatowe (w skrócie) składa się z trzech części: w pierwszej wprowadzamy tematy, w drugiej je "przetwarzamy", czyli robimy z
@Djakninn: A tu się nie zgodzę. :) Z muzyką jest tak samo jak z literaturą: stoi za nią jakaś teoria, z której warto sobie zdawać sprawę, ale ogólnie stosujesz ją podświadomie, jako pewne tropy; nie znam chyba nikogo, kto by np. zadawał sobie pięć pytań interpretacyjnych przy codziennej lekturze. Różnica jest taka, że (podstawowej, ale jednak) teorii literatury i jej stosowania wszyscy uczymy się w szkole, a analogiczna teoria muzyki
NN
Biblia każe kochać bliźnich, ale nic nie mówi o tym, że trzeba ich lubić.
Nie wiem, czy był rasowy, czy nie. Nie wiem, czy komuś uciekł, czy został wyrzucony. Całkiem dosłownie wziąłem go z ulicy: był środek listopada, jechałem samochodem, a on, skołtunione kocię, siedział na środku
źródło: comment_0vdW8MdDQqAGAnbBXz7NIIt0JdeAV7W4.jpg
Pobierzźródło: comment_xNdJYq0PV2a34XdWfAUVOxhAITnDMV5j.jpg
Pobierzźródło: comment_HZAn3wBu8LeI2TMeenGuDWpAEu4Y1nfR.jpg
Pobierz