Wikuś odszedł. Nagle. Młody, sprawny, aktywny kot, do tej poty bez cienia problemów zdrowotnych. Pobawił się, poszedł mi spać na kolanach, wstał, a godzinę później znalazłem go. Gdyby nie to, że leżał w nietypowym miejscu, to pomyślałbym, że spokojnie śpi.
Nie wiem, czy był rasowy, czy nie. Nie wiem, czy komuś uciekł, czy został wyrzucony. Całkiem dosłownie wziąłem go z ulicy: był środek listopada, jechałem samochodem, a on, skołtunione kocię, siedział na środku
zabraniu go do weterynarza, żeby sprawdzić czy nie ma jakiejś ukrytej choroby czy coś
ale dlaczego umarł??
@Kremufczyn: @Ihyni: @botpoziomu: @catch: @chrominancja: @Mirekzkolega: @m4kb0l: Nic mu nie było. Normalnie się zachowywał, normalnie jadł, miał piękne, aksamitne, świecące futerko. Nawet wczoraj nie było żadnej zmiany w zachowaniu - gdyby była, to od razu bym zareagował. Nawet jak kiedyś złapał
@pieczarrra: Napisałem przed chwilą komentarz na ten temat, jest zaraz nad Twoim. Krótko mówiąc: nie wiadomo, ale zapewne wrodzona wada serca i spowodowany nią nagły atak serca. Ogólnie nie było żadnych objawów, żadnych zmian w zachowaniu, na kontrolnej wizycie u weterynarza nie wyszło nic niepokojącego. Nawet tego ostatniego dnia nic się nie działo, zachowywał się tak jak zawsze. Od momentu, gdy ostatni raz go widziałem, do momentu, gdy go znalazłem,
@botpoziomu: @chrominancja: Jak do tej pory w sumie nie musiałem się szczególnie szkolić w kocich chorobach, bo moje stworzonka zawsze były zdrowe. Pierwsza kotka odeszła nagle w akceptowalnym wieku 13 lat. Starszy kot ma 12 lat i poza tym, że ma zdecydowaną nadwagę, to jest okazem zdrowia. Wikuś do tej pory też był zdrowy, na kontrolnych wizytach u weterynarza nic nie wychodziło. Nie było absolutnie żadnych zmian w
zaproś najlepszego ziomkami na flaszkę puśćcie sobie stairway to heaven
@magicznyy: Problem w tym, że Wikuś był moim najlepszym ziomkiem. Mówię serio, pomijając rodziców to nikogo nie kochałem tak, jak jego. Ogólnie jestem bardzo mocnym introwertykiem, głównie siedzę w domu i czytam, nawet pracę mam taką, że w większości mogę wykonywać ją zdalnie i korzystam z tego. Te koty to mój świat. No i gram trochę na pianinie, a Wikuś
@lis6502: Przebadam starszego kota, ale ani Wiki, ani on, nie mieli żadnych objawów, które wymieniłeś. No może posikiwały (i nie tylko...) za kuwetą, ale to już była moja wina, gdy zbyt późno ją czyściłem. Żadnych problemów z sierścią czy rozwolnień, oczy śliczne, kichania brak. Problemów z nerkami też nic nie sugerowało. Koty zasadniczo były niewychodzące, starszemu tylko czasami zdarzało się uciec, ale np. w tym sezonie "letnim" do tej pory
@salvador5000: Polski rzad jest przeciw wszystkim pracujacym, nie tylko bialym, heteroseksualnym i plci meskiej. To wyjatkowy przyklad rownouprawnienia i braku dyskryminacji.
ciekawoskti/nudy: w połowie 2001 roku radzieccy naukowcy wygnani z Putinowskiej rosji, przekupieni przez krwiożerczego, nienażartego kapitalistę Larrego Probsta zostali namówieni do wskrzeszenia Johna Coltrane'a z zaświatów. wszystko po to by biedny Jaś
@wykopandrzejj: Jeśli chcesz w lewej ręce grać wyłącznie akordy, to nie ma sensu rozpisywać ich nutami. Po prostu naucz się, jak każdy z nich ma wyglądać i skorzystaj z pdf-a, który załączyłeś.
Jeśli koniecznie chcesz mieć je rozpisane, to formalnie rzecz biorąc w kluczu basowym pisze się inaczej niż w kluczu wiolinowym (o tercję niżej); zawsze możesz też po prostu napisać klucz wiolinowy i dopisać, że należy to wykonywać oktawę czy
Nie wiem, czy był rasowy, czy nie. Nie wiem, czy komuś uciekł, czy został wyrzucony. Całkiem dosłownie wziąłem go z ulicy: był środek listopada, jechałem samochodem, a on, skołtunione kocię, siedział na środku
źródło: comment_0vdW8MdDQqAGAnbBXz7NIIt0JdeAV7W4.jpg
Pobierzźródło: comment_xNdJYq0PV2a34XdWfAUVOxhAITnDMV5j.jpg
Pobierzźródło: comment_I5XrSW41ipfMcFdnIShAPEbjUxf3OGrE.jpg
Pobierzźródło: comment_alhCUH8GBe2QruSVXYMbCCvccJ3Ogy06.jpg
Pobierzźródło: comment_uRFvZtQMY8HiuiDpt80zuh9K7AIJQz17.jpg
Pobierzźródło: comment_HZAn3wBu8LeI2TMeenGuDWpAEu4Y1nfR.jpg
Pobierz@Kremufczyn: @Ihyni: @botpoziomu: @catch: @chrominancja: @Mirekzkolega: @m4kb0l: Nic mu nie było. Normalnie się zachowywał, normalnie jadł, miał piękne, aksamitne, świecące futerko. Nawet wczoraj nie było żadnej zmiany w zachowaniu - gdyby była, to od razu bym zareagował. Nawet jak kiedyś złapał
@magicznyy: Problem w tym, że Wikuś był moim najlepszym ziomkiem. Mówię serio, pomijając rodziców to nikogo nie kochałem tak, jak jego. Ogólnie jestem bardzo mocnym introwertykiem, głównie siedzę w domu i czytam, nawet pracę mam taką, że w większości mogę wykonywać ją zdalnie i korzystam z tego. Te koty to mój świat. No i gram trochę na pianinie, a Wikuś