Chętnie poczytałabym pozostałe komentarze oburzonych pań (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
#logikarozowychpaskow #takaprawda #heheszki #humorobrazkowy
#logikarozowychpaskow #takaprawda #heheszki #humorobrazkowy
źródło: image
Pobierz
źródło: temp_file7923783311047064940
Pobierz
źródło: prawdziwy_paragon_grozy
PobierzI to co napisałem tyczy się obu płci. Monkey branching to zjawisko które tak samo uskuteczniają również mężczyźni, chociaż rzadziej, bo nie mają tylu opcji co kobiety, no chyba, że są mega atrakcyjni. Natomiast nawet jeśli nie mają, to po zerwaniu następuje najczęściej próba znalezienia kogokolwiek, żeby być z kimś, bo oni nie potrafią być sami, rozpaczliwie od razu próbują wejść w kolejny związek. Dojrzałość emocjonalna lvl 0.
Przychodzę w pokoju i mam pytanie do różowych. Czy chciałabyś być w jakieś formie trad wife? Nie precyzuję w jakim stopniu, czy to całkowita rezygnacja z pracy czy zostawienie powiedzmy 1/4 etatu. Chodzi mi o koncepcję. Dostawałabyś też pieniądze na swoje własne potrzeby. Głosują tylko panie.
umarłabym jako trad wife. Zresztą mam za mocno zakodowane w głowie, że muszę swoje pieniądze zarabiać żeby w razie czego być niezależna i móc sama siebie utrzymać w razie czego
Fajna odpowiedź, szczera. To, że ktoś nie ma ambicji do edukacji czy kariery, nie oznacza, że jest jakiś gorszy. Jeśli obojgu wam to odpowiada, to super. Ważne żeby znaleźć swój sposób na szczęście. Myślę, że partnerka też czuje się bezpiecznie, bo jesteś w stanie ogarnąć finansowo i dlatego to działa.
Ktoś będzie chciał być oczytany, ktoś inny będzie się chciał rozwijać w konkretniej dziedzinie i będą do tego potrzebne studia, a później praca w zawodzie. Tak jest na przykład z medycyną. Nie da się tego ogarnąć z domu i nie pracując po studiach. Wiele innych zawodów się da. To zależy czy chcemy być wyedukowani dla samego wyedukowania, czy chcemy w branży coś osiągnąć.
Moim zdaniem jest wiele kobiet, którym by takie życie tradycyjnej żony odpowiadało. Głównym problemem są właśnie finanse. Niestety ale nawet utrzymanie rodziny 2+1 to jest koszt pewnie jakichś 10 k wzwyż, zależnie od lokalizacji. Myślę nawet, że widełki mogą zaczynać się wyżej.
Należy wziąć pod uwagę, że trzeba opłacać polisę na życie i odkładać kasę na starość, bo o ile mężowi będą leciały składki (jeśli ktoś oczywiście liczy na ZUS, bo ja
znam kilka trad wife. U mnie była inna sytuacja - mój tata był głównym żywicielem rodziny, moja mama poszła do pracy jak miałam 6 lat i tak hobbystycznie, „na waciki”. Jak miałam 8 lat to mój tata zemdlał, okazało się że ma guza mózgu, spędził 2 lata jako warzywo i zmarł. Z dnia na dzień moja mama musiała zająć się całkowicie domem no i było ciężko. I nie mam ciśnienia na karierę,
Cieszę się, że dużo kobiet odpowiedziało na tak.
a ja nie mam. I można żartować ze wszystkiego , nawet z raka - zdziwiłabyś się ilu pacjentów onkologicznych to robi 😊 poza tym nie odpowiadam za to kto jest w jakiej sytuacji - jeśli masz z tym problem, to nie czytaj wykopu bo tu się żartuje, szydzi i drwi ze wszystkiego.
Napisałabym to złośliwie, gdybym wiedziała że ciebie to zaboli - a nie mogłam wiedzieć, że zaboli cię uwaga o anorektykach bo masz tam kogoś z zaburzeniami odżywiania.
o, akurat w tym momencie droga damo (lub drogi panie) pokazała/eś w pełni swój charakter i to ty jesteś kłamczuchem - nie ja 😊 ja napisałam to żartobliwie i tyle. Ale jeśli będzie ci się łatwiej żyło z (błędnym) przeświadczeniem że wiesz lepiej ode mnie jakie miałam intencje, to w porządku. Nadal niestety uczę się tego, że nie należy kopać się z koniem. I właśnie tego zaprzestaję.
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierzno ale między rurkami a spodniami z nogawkami o 20 cm za długimi jest cała masa modeli pośrednich xD jaki jest sens w ciągnięciu nogawek po ziemi skoro po kilku wyjściach będą wyglądać jak u menela spod dworca?
Oboje ciezko pracujemy w jednej firmie - tak wyszlo. Ona za pol roku dostanie awans, ja niestety nie. Tutaj pojawily sie schody, bo ja jestem leniem bez ambicji i nie mam na siebie pomyslu. Zmiana pracy niestety nie wchodzi w gre, bo aktualnie wyprowadzilismy sie do Niemiec, bez znajomosci jezyka - pojawila sie super okazja z firmy w ktorej pracujemy. Od paru tygodni klocimy sie ciagle o to samo, ona wywalczyla swoje,
No cóż, ja bym pewnie szczerze pogadała o co chodzi, bo awans (który jeszcze nie nastąpił jak rozumiem) i zarobki, to jeszcze nie powód, żeby się po 10 latach rozwodzić.
Rocznica
od 04.11.2025
Regulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
Byłem w związku z dziewczyną kilka ładnych lat. Lubiana, pozytywna i uśmiechnięta z niej osoba. Byłem przekonany, że w moją stronę nic nie wywinie, że ona taka nie jest i będziemy sobie razem działać dla wspólnego dobra. Była masa zapewnień z jej strony co do tego i w ogóle można by książkę o tym napisać... Z biegiem czasu pomagałem jej, wspierałem ją jak tylko mogłem. Wiadomo, zgrzyty jakieś