Myślę, że nasza cywilizacja skończy się przez postępujący deficyt uwagi, podziały i wiążący się z tym brak wyciągania konsekwencji z wałów polityków.
Każdy się jarał, że deweloperuchy teraz muszą teraz podawać ceny mieszkań. Prawo weszło, a deweloperuchy nie podają. No i co? No i ch*j. Weszła jawność wynagrodzeń - każdy ma to w dupie. Dalej nie podają, nawet na stronach urzędów. I co? I nic. Bo nikt tego prawa nie egzekwuje i nikomu
@WillyJamess: true, cóż szkodzi obiecać skoro i tak nic nie wyegzekwuje? Sztuczne podziały, bicie piany o mało istotne sprawy. Wszystko to zaciemnia i tak zniekształcony obraz a na końcu my wszyscy i tak nie możemy sensownie wysnuć racjonalnych wniosków.
Ziomek mi mówił, że jak raz jechał z Torunia do Bydgoszczy, to kierowcy oznaczali w Yanosiku dziwki jako dzika zwierzyna XD Dwa razy mu krzyknęło przy dziwce, że dzika zwierzyna za 100 metrów, a przy trzeciej sam zaznaczył xD
Powtarzalny schemat. Grubasy dokopują, wykres wali szpice, leszcze dokupują, grubasy wyprzedają, wykres robi dołek, leszcze panikują i sprzedają ze strata. Kilka dni przerwy i powtórka.
@ChillExecutiveOfficer: Tam właśnie nie latają. Odznaczenie za apkę ma kilkakrotnie mniej kont. Ile znasz osób, które korzystają z jakiegokolwiek portalu wyłącznie z przeglądarki przez ponad rok?
@WillyJamess „absolutnie nie wiem też nic o Binance i o spotkaniu mojego syna z tym Panem co to nie wiem kim jest a go ułaskawiłem. Dobra, coś jeszcze? Bo muszę wybrać zasłony i dywany do sali balowej, elo”.
Ktoś słusznie napisał na jednej z grupek: jestem rozdarty w kwestii Berkowicza, bo, z jednej strony, to oczywista pomyłka, a z drugiej, sam byłby pierwszy do grzania tematu, gdyby coś takiego przytrafiło się Tuskowi, czy Trzaskowskiemu xD
Każdy się jarał, że deweloperuchy teraz muszą teraz podawać ceny mieszkań. Prawo weszło, a deweloperuchy nie podają. No i co? No i ch*j. Weszła jawność wynagrodzeń - każdy ma to w dupie. Dalej nie podają, nawet na stronach urzędów. I co? I nic. Bo nikt tego prawa nie egzekwuje i nikomu
@PanieAreczku Co cię tam piecze?