@Pesa_elf: A to nie jest tak, że miejsce styku, przez które ucieka ciepło jest mniejsze niż przy standardowym rozwiązaniu usytuowania balkonu wzdłuż budynku? Właśnie takie rozwiązanie wydaje się być bardziej optymalnym jeżeli chodzi o straty ciepła.
@sierpien22: Źle zrozumiałeś sens moich komentarzy. Nie jestem jakimś gorącym zwolennikiem takiego rozwiązania (chociaż nie ukrywam, że wygląda dość ciekawie). Po prostu chciałem uświadomić @Pesa_elf, że takie rozwiązanie jest korzystniejsze pod kątem termicznym. Nie lubię zasady "nie wiem, ale się wypowiem".
@Abaddon84: Żeby Cię uspokoić dodam, że moje oczekiwania co do tej gry nie mają żadnego wpływu na jej wydanie - gwarantuję. A zapytałeś wszystkich, także tych nieprzychylnych to pozwoliłem sobie odpowiedzieć. Udanego wyczekiwania i oby finał był dla Ciebie wspaniałą przygodą.
Nie mam żadnego starego aparatu pod ręką, żeby sprawdzić samemu - mianowicie: W jaki sposób film zostawał przesunięty o tę samą długość między kolejnymi zdjęciami? Przecież rolka z każdym kolejnym zdjęciem stawała się grubsza, więc każde kolejne przesunięcie powinno być dłuższe na filmie. Chyba, że była zapadka, która "liczyła" dziurki przesunięcia i z każdym kolejnym zdjęciem obrót rolki z zużytym filmem był coraz krótszy (choć niezauważalny dla operatora)? #fotografia
@Ranger Zgodnie ze starą zasada wykopu "nie wiem, ale się wypowiem" odpowiadam. Ilość obrotów nie miała znaczenia, bo liczyły się perforacje na brzegach filmu. Tym samym przeciągnięcie na początku było niepełnym obrotem, a na końcu np. dwukrotnym.
Mireczki, lvl 28 w tym roku, pracuje w korpo w IT ale nie chcialbym do konca tego zycia robic, mysle ze przed 40 sie wypale. Od zawsze ciagnelo mnie do rysowania, planowania przestrzeni itp. Co myslicie o tym, zeby pojsc na polibude na architekturę zaoczną? W tym wieku jako dziaders ma to sens? Sa moze tu mireczki po tym kierunku i sa w stanie napisac cos o tym zawodzie, rynku pracy, srodowisku?
@Dalmierz_Ploza: Jeżeli pytasz czy to nadaje się do rozebrania to tak, można przymknąć oko.
Jeżeli masz na myśli profesjonalizm ekipy murarskiej to tragedia i kategorycznie nadaje się do wymiany. To nie jest coś co można łatwo przeoczyć i wskazuje na brak wiedzy/umiejętności lub zwykłe niedbalstwo i obojętność ekipy wznoszącej mur. By uniknąć innych, być może poważniejszych błędów w przyszłości sugerowałbym poszukać kogoś innego.
@Traczex: Nie będę się teraz wykłócał, bo z tego zdjęcia nie da się tego dokładnie określić. Nie mniej jednak moja ocena wizualna (na podstawie tego zdjęcia) jest jednoznaczna - otulina za mała ;) Jak jesteś dociekliwy to sprawdź jaką masz otulinę w projekcie.
Otulina to odległość od lica elementu do najbliższego elementu metalowego (w tym przypadku strzemienia). Podejrzewam, że w Twoim projekcie będzie to 2,5 - 3cm. Natomiast ze zdjęcia wynika, że na budowie masz max1-1,5cm.
@Traczex: O! Porównaj sobie odległości prętów głównych do krawędzi u @patusiacipusia. Na oko tu wygląda OK!
@diway: Przewiązań w murze. Żeby nie odsyłać do norm dla przykładu sprawdź sobie ten artykuł z inżyniera budownictwa. W szczególności akapit "Niewłaściwe przewiązanie muru"
@Traczex: Czy przejdzie? Zależy co ma przejść. Z tego Co widzę po prawej stronie masz otulinę niecały 1cm. W projekcie masz pewnie 2,5-3cm. Jest to błąd w wykonawstwie. Czy poważny? To zależy od wielu czynników...
Jeżeli to by była odpowiedzialna budowa to od kierownika budowy/inspektora nadzoru padła by decyzja o rozkuciu wadliwego elementu, poprawieniu zbrojenia i zalaniu od nowa. Jednak na większości budów domków jednorodzinnych za mała otulina to niestety standard.
Nieskończonosc wszechświata, jak to kiźwa sobie wytłumaczyć, że jest coś, co nie ma końca? Jak to pojąć tak na chłodno, skoro żyjąc na ziemi, nie mamy namacalnie niczego , co podlegałoby pod taką definicję, wszystko ma początek i koniec. Nawet liczby matematyczne, gdzieś mają swój zakres, dopuki ktoś nie wymyśli nowej nazwy na następny qwartopierdylion..ale fizyczna nieskończoność? Wszechświat nie ma końca, albo może i ma, to co jest poza tą granicą? Ja
@Axim Nieskończoność to abstrakcyjny koncept nigdzie dotąd fizycznie niespotkany. Żeby Cie uspokoić podpowiem, że nikt nie stwierdził, że wszechświat w istocie jest nieskończony. Jest to tylko jeden z pomysłów na coś, czego nie wiemy. Ponadto bardzo mało prawdopodobny. Poza nasza niewiedza nie ma dodatkowych poszlak na to wskazujących. A jest wprost przeciwnie...
pytanie apropos wielkiego wybuchu, który zapoczątkował nasz wszechświat - co było wokół tego mega gęstego skupiska, które wybuchło i rozszerzając się stworzyło przestrzeń w której jesteśmy? Co jest poza nią? I skąd się to w ogóle wzięło? Może jest wiele wszechświatów, które są jakby bańkami i cyklicznie się rozszerzają, potem zapadają w jednopunktową osobliwość by znów na nowo wybuchnąć? #kosmos #nauka #wszechswiat
@Gwendeith: Jakkolwiek by to nie brzmiało, to wg dzisiejszego stanu wiedzy te pytania są źle postawione. Nie mogło być niczego wokół, bo przestrzeń (a w zasadzie czasoprzestrzeń) powstała wraz z nim.
Następnym razem dodaj twarogu, boczku i cebuli. Polecam.