Jak polubić sport, ale to tak na prawdę polubić? Jestem w trakcie odchudzania. Póki co mam lekki kryzys i w miejscu stoję, ale generalnie już trochę schudłem. Teoretycznie założyłem sobie godzinę dziennie 6 razy w tygodniu chodzić na bieżni. No i czasem chodzę, a czasem nie więc nie do końca się tego trzymam. Główną robotę przy tym spadku kg robi deficyt myślę No i problem jest taki, że z jednej strony mi
@viciu03: Bieżnia to jest katorga. Mam o tyle lepiej że mam pod sobą tereny zielone, więc robię sobie wędrówki i mam przyjemny kontakt z naturą. Może postaraj się wykombinować coś podobnego i połączyć chodzenie z jakimś poznawaniam i doświadczaniem
Kiedyś kiedy byłem jeszcze zdrowy miałem kilku znajomych i nawet przez jakiś czas dziewczynę. Niestety zachorowałem psychicznie, wszyscy się odemnie odwrócili. Spotkałem swoją byłą gdzieś przypadkowo i pyta się mnie z uśmiechem "no siema, co u ciebie słychać, co się z tobą działo że tak się kontakt urwał?" a ja postanowiłem że odpowiem jej szczerze "wiesz co.. choruję na schizofrenie" a ona na to " eee tam przecież wiesz że mi czasem
@dizzy126: Nie wiem. Na początku było fajnie, jakieś wspólne pikniki czy spacery ale później stwierdziła że jestem dla niej zbyt wrażliwy i mnie zostawiła. Poźniej widziałem ją uradowaną z jakimś napakowanym gościem powyżej 180cm. Daleko mi do nienawiści do bab ale już nie chce mieć z nimi nic wspólnego.
Wiecie co jest ciekawe na oddziale dziennym szpitala psychiatrycznego? Na 11 osób byłem jedynym mężczyzną. Nie wiem co o tym myśleć, może to kwestia tego, że mężczyźni nie chcą się leczyć a może, że jak się leczą to nie interesuje ich taka forma leczenia. Oddział dzienny szpitala psychiatrycznego polega na tym, że codziennie przychodzisz na ok. 3 godziny na rożnego rodzaju zajęć (psychoterapia grupowa, opcjonalnie indywidualne spotkania z psychologiem, terapia zajęciowa, muzykoterapia,
@Vincent88: film to strata czasu, kompletnie bez życia i bez emocji nakręcony. Średnia, nieskomplikowana fabuła jest tu rozciągana do granic możliwości przez traktowanie widza jak debila i łopatologiczne wyjaśnianie wszystkiego w kolejnych zbędnych scenach.
@Vincent88: dodam jeszcze że ja bardzo lubię powolne filmy o ile mają ciekawych bohaterów, przesłanie, klimat, emocje czy cokolwiek. A nie tylko Marvela i inne filmy gdzie sie bijo i szczelajo. Więc to zdecydowanie nie kwestia tego że nie ma akcji. W tym filmie nie ma nic prócz paru ładnych obrazków.
Ostatnie dni w strefie komfortu i zaczynam działać... 16 zł od babci, zapiekanka od kuzynki, p-------y od taty i 1 od babci. A ambrozja od mamy (。◕‿‿◕。) #gownowpis #chwalesie #strefakomfortu
@SquarexLoserLover: oj kurde no to szacun. Życzę ci powodzenia Też aktualnie siedzę na rencie ale jeszcze nie stać mnie na takie wyzwania. Jest jednak już lepiej i za jakiś czas też coś podziałam.
@SquarexLoserLover: Mam rente chorobową z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Byłem w związku z toksyczną babą i pewnego dnia siadło mi na głowę. Od dwóch lat siedze w domu. Renta kończy mi się w lipcu przyszłego roku i staram się pracować nad sobą żeby już jej nie wydłużać tylko wrócić do jakiejkolwiek pracy.
@SquarexLoserLover: Wiesz co nie jestem tobą i ciężko mi to oceniać nie znając ciebie. Jeśli masz takie objawy które uniemożliwiają ci normalne funkcjonowanie, uczenie się, pracowanie to dlaczego nie. Ja bym się o jakąś rente starał.
Zrobiłem dzisiaj keto calzone i wyszło mi średnio. Jakieś bez smaku i wyrazu. Musiałem sobie zrobić jakiś sos i gra gitara. Zjeść zjem ale już drugi raz nie zrobię. Dla odmiany robiłem przedwczoraj placki z cukinii od ketokocura i naprawdę polecam. Przepis na calzone brałem z kanału Saganek. Robiłem ciasto co do joty a wyszła mi jakaś breja musiałem dać trochę mąki kokosowej. Wyszła mi z tego mała kuleczka więc postanowiłem że
A gdyby tak raz zamiast tego gruboziarnistego pieczywa, jajek, owsianki, wpi, czy wołowiny, zjeść sobie na śniadanie po prostu 4 kiełbaski śląskie usmażone z cebulką, z keczupem i musztardą sarepską, 4 kromki białego pieczywa posmarowanego grubo masłem i popić wszystko colą.
K---a jakbym zjadł coś takiego to bym trawił chyba i bekał ze 2 dni. Odzwyczaił się człowiek....
@sikalafou: niebo w gębie ale ja pewnie zamiast pajdy chleba to bym sobie narobił pieczonych ziemniaków. Często mnie też bierze na makaron z twarogiem oblane tłuszczykiem i ze skwarkami. Jak to zapycha to głowa mała. Szkoda, że przez najbliższy rok nie zobaczę takiego żarcia.
jakieś choróbsko szefie? Czy taka hard redukcja cały rok?
@sikalafou: mam otyłość olbrzymią i do następnego lipca chce zrzucić przynajmniej 50kg. Do słodkiego, fastfoodów czy napojów gazowanych mnie nie ciągnie ale już do takie żarełka jakie dałeś na zdjęciu to już tak
Jakby co to polecam placki z cukinii z boczkiem,cebulą i pieczarkami z przepisu Ketokocura, a do tego sos jogurtowy z dodatkiem majonezu. Foto niestety nie zrobiłem bo były jedzone na bieżąco. #keto
Mircy, od rana zacząłem coś ala keto, w ciągu dnia zjadłem z 60-70 węgli, ostatnie węgle w większych ilosciach wczoraj o 22. Czy to normalne że się c-----o czuje? Dosłownie kręci mi się tak we łbie aż mnie znosi na lewo jak idę i jest mi niedobrze. Żona razem ze mną próbuje diety i ją boli brzuch + też jej słabo.
Nie wiem czy to przez dużo tłuszczu i brak węgli czy
@m76859: Ja po odstawieniu węgli czułem się tragicznie przez około tydzień. Od bólu brzucha, klatki piersiowej po jakieś migreny i zawroty głowy. Po tygodniu samopoczucie wróciło do normy a nawet się polepszyło względem tego co było przedtem
Ponad 1,5 roku zmarła moja mama. Wszyscy żeśmy głęboko to przeżyli a najbardziej chyba mój ojciec, który był z nią od 41 lat. Byli bardzo zgodną i szczęśliwą parą i bardzo rzadko widziałem żeby się o coś kłócili. Odkąd zmarła cały czas był smutny, przybity, czasami zdarzało mi się słyszeć łkanie za ścianą. Niedawno jednak wszystko się zmieniło i przyznam że czasem budzi to we mnie niemałe zdumienie i nawet trochę zazdrość.
@Vincent88: Nie wiem czy to nie #pasta ale uwierz mi, lepiej jest tak, niż w przypadku jakbyś miał oglądać jak twojego rodzica zżera na przestrzeni lat samotność po śmierci wieloletniego partnera.
Dzisiaj mija dokładnie rok mojego #odchudzanie i chciałem się pochwalić co udało mi się osiągnąć.
Zaczynałem z poziomu ~135kg, aktualna waga to 93kg. W rok schudłem z poziomu otyłości II stopnia do niemal wagi prawidłowej (aktualne BMI 25.23). Z perspektywy czasu wiem, że mogłem poprawić trochę rzeczy, ale i tak jestem cholernie dumny z wyniku. Docelowo chciałbym zrzucić jeszcze 8-10kg i zbudować trochę zdrowej masy. Wszystkim którzy również walczą o
Poświęcenie jednak się opłaciło i odetchnąłem dzisiaj z ulgą. W ciągu miesiąca waga mi spadła ze 157,8kg do 148.9kg mimo insulinooporności i niedoczynności tarczycy. Ostatni raz wagę poniżej 150 miałem w grudniu przed świętami. W skrócie wszedłem w tematy keto/low carb. Jem 3 posiłki dziennie o stałych porach - głównie jakiś drób, ryby, jaja, mnóstwo warzyw, nabiał czasem jakieś orzechy no i dużo płynów. Przez pierwszy tydzień czułem się tragicznie ale później
@krabXT: Niestety od dwóch lat choruję psychicznie i nie mogłem pogodzić się ze swoim stanem. Smutki i nerwy zwyczajnie przejadałem. Całe szczęście już jest ze mną lepiej
Jakie ryby polecacie? Jakie lubicie? I jakie są wasze ulubione przepisy z ich wykorzystaniem? Dawno nie jadłam ryby, a jak już to była sucha i w panierce z bułki tartej :/
Jestem w trakcie odchudzania. Póki co mam lekki kryzys i w miejscu stoję, ale generalnie już trochę schudłem. Teoretycznie założyłem sobie godzinę dziennie 6 razy w tygodniu chodzić na bieżni. No i czasem chodzę, a czasem nie więc nie do końca się tego trzymam. Główną robotę przy tym spadku kg robi deficyt myślę
No i problem jest taki, że z jednej strony mi