Mam rozkmine. Aktualnie jest dość duża krytyka jedzenia w stołówkach, że jest obrzydliwe, niezjadliwe i tym podobne. Tymczasem za moich czasów (szkołę skończyłam 10 lat temu) jedzenie było poprawne, w każdej z czterech szkół które obleciałam (bo się zdarzyły 2 licea a jeszcze załapałam się na gimbuzjum :) ) . Oczywiście, że nie był to poziom gwiazdki michelin, ale takiego zwykłego baru mlecznego, raz trochę lepiej, raz trochę gorzej, ale bez dramatu.

Ziom166









