@noipmezc: spotkałam Przemka lumpsettera gdzieś w lumpie w Warszawie, przywitał się ze mną po czym oznajmił, że musi uciekać i mogę wziąć te męskie markowe ubrania, bo on ich nie kupi, aż tak mu się spieszy. W drodze powrotnej ze stolicy w jakiejś restauracji spotkałam Marcina Millera, dosiadł się do stolika, zjedliśmy razem i wpakował mi się do samochodu, bo jemu się auto zepsuło, a koncertował gdzieś w moich stronach.
@noipmezc: to fakt. Joanna Kołaczkowska mi się już dwa razy śniła. W tym tygodniu znowu. Powiedziała, że jestem zabawna ;) Mi też się śnią ludzie z otoczenia, ale chyba mniej zapamiętuje wtedy sny
Mam takie małe postanowienie, że jutro nie przeklnę ani razu. Chociaż światowy dzień bez przekleństw jest w grudniu, to ja zacznę go już wcześniej :) Trzymajcie kciuki ;)
@WeunianyTrampek: ja mam tyle planów, że nie wiem czy mi życia jeszcze starczy na to wszystko, w planach mam zakup pianina i naukę gry, kurs fryzjerski, naukę szycia na maszynie, studia podyplomowe.. a ile książek do przeczytania, filmów i seriali do obejrzenia hoho.. pewnie na dobrych chęciach się wszystko skończy. Skoro Wiedźmin wart jest tego, to nie ma na co czekać :D
#grzyby #gotujzwykopem Właśnie opierdzieliłem na kolację najlepsze co co las może dać. Kania ala schabowy. Znaleziona głęboko w lesie. Aż przed zebraniem cyknąłem fotkę. A Wy co? Nadal nudne kanapeczki?
Mimo tego, że mam już boreliozę to nadal bardzo boję się kleszczy, że jeszcze coś innego mi sprzedadzą. Po ostatniej wycieczce do lasu na grzyby jeszcze w samochodzie zdjęłam ze spodni 3 malusie kleszcze i z gumaka jednego większego osobnika. Wierzycie w to, że strach je przyciąga? Spotkałam się kiedyś z teorią, że ten kto się boi, to "złapie" kleszcza. Macie jakiś sprawdzony sposób żeby się człowieka nie czepiały? A te #
@powsinogaszszlaja: Znam miejsce gdzie jest pełno wrotycza i to w sumie po drodze do lasu. Pieska też szkoda. Ostatnio słyszałam o dwóch w okolicy, które przegrały z babeszjozą :( Ostatnie testy robiłam rok temu, a zachorowałam najpewniej już w dzieciństwie, bo wtedy bujałam sie z kleszczem kilka dni. Resztę jak złapałam to zaraz wyciągałam
@Kremufka2137: Tyle to wiem, że trzeba działać szybko i będzie ok :) Wtedy mogłam chociaż palcami go wyrwać, a tak to przypłaciłam chorobą, bo jako czternastolatka jeszcze nie wiedziałam, że istnieje taka choroba jak borelioza :/ Wow, to Ty już zaprawiony w bojach po tylu intruzach. Jakąś konkretną wyciągarkę masz na myśli?
Taki ładny gołąb od ponad tygodnia mieszka sobie w moim garażu. Dziś podejrzałam jak wyszedł na spacer przed dom. Zdążyłam się już do niego przywiązać, aż szkoda go oddawać :( #zwierzaczki
#rodzice będziecie wypisywać #dzieci z zajęć z edukacji zdrowotnej zgodnie z prośbą wystosowaną w liście od episkopatu? Dziś na mszy ksiądz wręcz krzyczał, żeby nie pozwolić dzieciom uczęszczać na te zajęcia i znając życie pewnie u mnie na wsi wypiszą wszystkie. Zapytam kiedyś znajomą nauczycielkę jak wygląda sytuacja, ale raczej dobrze przeczuwam..
@Iguan2207: @Ranger Czego boją się aż tak? To powinno dać do myślenia ludziom, że jak się kościół wtrąca, to tym bardziej nie powinni ulegać ich wpływom. Przynajmniej tak mi się wydaje. Każdy człowiek ma wolną wolę, a tu padają słowa o konieczności wypisywania. Coś tu jest grubo nie halo, a nie padły żadne konkretne argumenty
@Iguan2207: Dokładnie tak jest, co w kościele powiedzą to ludzie tak zrobią. Duchowni ciągle mają dużą władzę i wydaje mi się, że rola kościoła nigdy nie osłabnie i beda sie wtrącać i pociągać za sznurki wśród mocno wierzącego społeczeństwa. Mieszkam na północy kraju i tu jednak większość przeciwko pisowi ale w miastach, bo wsie niezmiennie zakochane w pisie. Ja nie głosowałam nigdy na pis i nie zamierzam, chociaż jako rolnik
@Iguan2207: Mimo wszystko chyba bardziej ubywa ludzi na wsiach, one wręcz wymierają i spadek religijności jest tak jak mówisz, też zauważalny. Ciekawie będzie obserwować co się wydarzy w ciągu najbliższych lat
@mamracjewieszotym: nooo taaak :) Wszyscy myślący wiedzą, że edukacja zdrowotna zaczyna się od klasy IV. No i zasięgnęłam języka u znajomej nauczycielki, jest zachwycona tym przedmiotem, na szkoleniu pan psycholog objaśnił im wszystko i w naszej wioskowej szkole beda namawiać na uczęszczanie na te zajęcia, więc super
Mam rozkmine. Aktualnie jest dość duża krytyka jedzenia w stołówkach, że jest obrzydliwe, niezjadliwe i tym podobne. Tymczasem za moich czasów (szkołę skończyłam 10 lat temu) jedzenie było poprawne, w każdej z czterech szkół które obleciałam (bo się zdarzyły 2 licea a jeszcze załapałam się na gimbuzjum :) ) . Oczywiście, że nie był to poziom gwiazdki michelin, ale takiego zwykłego baru mlecznego, raz trochę lepiej, raz trochę gorzej, ale bez dramatu.
@Ziom166: teraz jest coraz mniej typowych stołówek szkolnych, tzn. nie gotują już sami. Najczęściej rozwożą catering z jakichś barów czy innych podobnych tworów. W mojej starej podstawówce na pewno jeszcze gotują i kilka lat temu siostra mówiła, że było nawet zjadliwie, więc trzymają poziom sprzed 21 lat ;)
Mi też się śnią ludzie z otoczenia, ale chyba mniej zapamiętuje wtedy sny