Zastanawia mnie jak ludzie pozwalają sobie na nieograniczone tycie i bycie grubasami? Czy oni nie widzą co jest nie tak? Miałem różne doświadczenia (których nie chce mi się wymieniać, bo zajęły by więcej niż ten wpis) i jak można sobie nie radzić z ogarnięciem, że coś jest nie tak? Dla mnie zwiększenie wagi o ~10% (z oryginalnego 62 kg do 70kg, teraz mam badziej ~65kg z tendencją, że lepiej mieć 62-65kg) to

NewBlueSky









