Obiecałem zawołać, to i wołam, choć w świecie "Pieśni Lodu i Ognia" wiadomości książkowych to akurat jak na lekarstwo. 6 lat temu, jak zamknęli nas w domach z powodu COVID-19, to zamknięto w domu również Jurka R. R. Martina. Miałem wtedy nadzieję, że może ta przymusowa bliskość maszyny do pisania spowoduje, że pisana wówczas już od dekady 6 część sagi trafi na półki księgarni. Co za naiwność. Dziś brzmi to
@t3tris: no cóż, trzeba się pogodzić z tym, że gruby już nie dowiezie.
Ale nie ma tego złego, za duża kasa w tym jest. Skończy się jak trylogia Bourne'a, że po śmierci "odnajdą się ukryte zapiski" na podstawie których dorobią jeszcze z 15 tomów
Powiem wam, że kocham życie i kocham je za nieprzewidywalność, ale kocham też siebie za konsekwencję oraz to, że się nie poddaje. W 2024 roku w wieku 27 lat powiedziałem sobie, że zdam maturę i pójdę na studia. Nie była to łatwa droga, bo jeżdżę ciężarówką i jestem tylko na weekendy w domu. Jeździłem na kurs maturalny w każdy weekend, gdzie wracałem o 21 do domu w piątek, a w sobotę trzeba
@KociTata: gratulacje, z ciekawości daj znać co studiujesz, ja będąc dekadę ponad starszy to teraz idę w drugą stronę i myślę czy nie zacząć jeździć ciężarówką...
Kłania się Michał Gołkowski - pisarz science-fiction i fantastyki, tłumacz symultaniczny języków kilku, ostatnio lepiej znany jako "ten gość od tłumaczenia Trumpa".
Poza tym, że od kilkunastu lat zarzucam czytelników książkami (podobno 35+ książek, ktoś to kiedyś policzył), to ostatnio w ramach wypadku przy pracy zdarzyło mi się popełnić reportaż o dekonstrukcji ruskiej propagandy, w ramach prac nad którym pojechałem do walczącej Ukrainy, żeby tam porozmawiać z ruskimi jeńcami wojennymi, a
6 lat temu, jak zamknęli nas w domach z powodu COVID-19, to zamknięto w domu również Jurka R. R. Martina. Miałem wtedy nadzieję, że może ta przymusowa bliskość maszyny do pisania spowoduje, że pisana wówczas już od dekady 6 część sagi trafi na półki księgarni.
Co za naiwność. Dziś brzmi to
Ale nie ma tego złego, za duża kasa w tym jest. Skończy się jak trylogia Bourne'a, że po śmierci "odnajdą się ukryte zapiski" na podstawie których dorobią jeszcze z 15 tomów