Czy płakanie o ceny paliw na stacjach, to spadek kulturyowy po naszych rodzicach i dziadkach? Jaką realna różnice robi komuś te 1-2zł na litrze? 100-200zł miesięcznie? Jeśli jest to problemem, to może trzeba przesiąść się na tańszą alternatywę transportu?
Rozumiem, że będzie też efekt wtórny i inflacja trochę podbije, ale czy w Polsce żyje się, az tak ciężko, że ewentualna podwyżka cen ziemniaków o 50gr zniszczy czyjś poziom życia?
Rozumiem, że będzie też efekt wtórny i inflacja trochę podbije, ale czy w Polsce żyje się, az tak ciężko, że ewentualna podwyżka cen ziemniaków o 50gr zniszczy czyjś poziom życia?
@Synteusz12: tylko tak można podsumiwać jak uważasz, że podwyża dotyczy tylko indywidualnego podniesienia kosztu tankowania.
już autobusy podnoszą ceny biletów, a przecież jezdżą nimi ludzie bez aut.
bułki wedliny itd. tak samo do sklepów nie wpadają z nieba, a tir nie pali 5 litrów, tylko 30.