Dorosłe chłopy, a gorzej niż dzieci. Chciałoby się napisać, że Białystok to mentalna swołocz z Białorusi, ale to żaden wyjątek niestety. Może by se jakieś hobby znaleźli, albo kobiety? Jest tyle lepszych rzeczy do robienia - niż robienie z siebie neandertalczyków.
Kiedyś, jak byłem młodszy chodziłem na #legia ale przez kiboli, jakieś strajki i inne patologiczne zachowania przestałem chodzić na mecze. Była tam zawsze masa debili, których jedyna miłość
@tyrytyty: @ruum Problem światopoglądowy to inna sprawa i jak napisał tyrytyty to powinno zostać załatwione na poziomie klubów, gdzie takich flag i materiałów nie powinni prezentować w Polsce - A jeżeli nie klubów to UEFA powinna za takie coś walić tyle żeby klub czuł to realnie i wtedy wrócimy do punktu wcześniej - klub to rozwiąże.
Zatrzymywanie autobusów, pociągów i bicie ludzi tylko dlatego, że kibicują komuś innemu jest nie
Rudzik z czerwoną czapeczką. Skalinek czerwonoczelny (Petroica goodenovii), popularnie określany w języku angielskim jako red-capped robin, występuje w niemal całej Australii za wyjątkiem jej północnej części. Pomimo tego, że obszar jego występowania obejmuje większość kontynentu, w wielu regionach jest widywany dość rzadko.
Skalinek czerwonoczelny, w przeciwieństwie do większości australijskich rudzików, preferuje suche siedliska. Zamieszkuje głównie suche lasy i zarośla, w których dominują akacje i żywiczliny. Zazwyczaj znika z terenów, na
Predjamski Grad to czteropiętrowy zamek wbudowany w ponadstumetrową skałę i jaskinię w słoweńskiej Predjamie, powstały w XII wieku, a rozbudowany około 1570 roku. Jego struktura łączy się z rozległym systemem korytarzy jaskiniowych, które w razie zagrożenia służyły miejscowej ludności jako schronienie. Jaskinia pod zamkiem należy do systemu krasowego, lecz w przeciwieństwie do pobliskiej jaskini Postojnej została uformowana przez wody rzeki Lokva. Między Predjamą a Postojną przebiega dział wód między Morzem Czarnym a
Kiedyś spotkałem to cudo u chińczyka, aż w końcu udało mi się znaleźć w sklepie. Uuuułaaa! Jakie to jest smaczne! A jak boli! Smażone chilli w oleju - moje odkrycie kulinarne roku. Aromatyczne cudo, macie tu umami, słodycz, jakieś nuty wędzarnicze, sezamowe, kiełbie we łbie. No i ostrość - ale nie jakoś przesadnie. Zrobiłem sobie pad thai na obiad i zeżarłem do tego z ćwierć słoika na raz, takie to dobre. No
#mecz
źródło: 1000003227
Pobierz#mecz
źródło: temp_file6383971822562805579
Pobierz