Kilka nowych historii pojawiło się w komentarzach, więc rzucam linki, jednocześnie chcę nawiązać do ostatniego wpisu o #rudaslaska i duchu dziewczyny krzyczącym w trumnie. Napisał do mnie autor - nie jest to ta sama dziewczyna, którą zamordowali sataniści. Chodzi o kobietę o której pisał w komentarzu @evilbadday - https://www.wykop.pl/wpis/66065643/#comment-234166913
Oto historia użytkownika @ciezki_przypadek, jak i odkopany przez niego artykuł nawiązujący to tematu paranormalnych historii, których bohaterem są kilkuletnie
@Sandrinia: Nie ukrywam, że i mnie niewiele brakowało. ( ͡°͜ʖ͡°) Najdziwniejsze jest to, że chłop znał moje imię, znał imiona rodziców, nawet wiedział, że matula i ojciec pracują w jednej firmie. Wszystko to rozgrywało się w środku dnia (w piątek zajęcia zawsze były krótsze, więc 13:00-14:00 maksymalnie), do tego na piętrze, gdzie znajdowały się obok siebie cztery mieszkania, a więc wiele wskazuje na to,
@PrezesTalarek: To był rok 1998 albo 1999. Sprawę "Ręcznikarza" kojarzę. Jestem z Radomia, a to właśnie tu Kwaśniak dokonał pierwszego morderstwa. Niestety, w tamtych czasach przeróżne ataki na dzieci "z kluczem na szyi" zdarzały się dość często. Pamiętam, że w szkołach ciągle trąbiono o tym, żeby nie wierzyć w bajeczki o "znajomym rodziców", "gazowni" czy słynnych "kotkach w piwnicy" i dzieciaki tak generalnie były świadome zagrożenia. Jednak nie wszystkie. Pamiętam
W ogóle ciekawe dlaczego akurat Was obrał sobie za cel.
@Sandrinia: Też się nad tym zastanawiam. Takich rodzin jak nasza było na osiedlu setki, więc nie widzę żadnego elementu, który mógłby zwrócić uwagę tego typu zawodnika. Ot, widocznie taki cel podpowiedziała mu chora głowa. Rzeczywiście, musiał podsłuchiwać, co nie było szczególnie trudne, bo jak mówię - te drzwi praktycznie nie izolowały dźwiękowo, nocą każde stuknięcie z klatki czy przejazd windy
@MajsterZeStoczni: "Rozumisz co to znaczy do wzoru?" - esencja januszowego tłumaczenia. ( ͡°͜ʖ͡°) Tzn. akurat to jest zrozumiałe, ale ojciec kumpla podczas jakichkolwiek prac remontowo-budowalnych w domu używa jakichś dziwacznych, niegramatycznych określeń. Niby to jakiś żargon, niby neologizmy, a tak w sumie to cholera wie co. Koleżka składał płotek. Łączy jego elementy gwoździami. "Ale to nijjje tak, siinek, mówiłem ci, w półcalki nabijać trza,
@czlowiekbutelka: Nasza teoria była taka, że chodzi mu o półcalowe odległości pomiędzy wbitymi gwoździami, ale to też średnio się trzyma kupy, bo po co tak blisko siebie?
@Czyste_Buty: Też czytałem. xD A najlepsze jest to, że z tej lektury naprawdę sporo wyniosłem, serio. ( ͡°͜ʖ͡°) Studiując książki telefoniczne + plan miasta, podświadomie uczyłem się nie tylko topografii swojej miejscowości, ale także zaznajamiałem się z umiejscowieniem urzędów, instytucji czy punktów usługowych, pytając ciągle ojca, czym się w takim miejscu zajmują. ( ͡°͜ʖ͡°)
samemu chodzenie i jeżdżenie gdziekolwiek to masakra
@Nieironiczny: Ale właściwie dlaczego? Kiedy podróżujesz sam, jesteś stuprocentowym panem swojego czasu. Jeśli spodoba Ci się jakieś miejsce, możesz w nim przebywać tak długo, jak potrzebujesz, np. w celu wykonania fajnych zdjęć czy dokładnego obejrzenia zabytku albo wczucia się w klimat. Wyjazd w grupie zawsze oznacza jakieś kompromisy - ktoś nie pójdzie tam, bo nuda, ktoś inny chce pójść tam, bo tam to
@Uffnen: Swoją drogą może mi ktoś wyjaśnić, co niby oznacza ta emotka? xD Ostatnio widzę, że co chwila ją ktoś wstawia w rozmowach, ale co to konkretnie znaczy? "Nie patrz, co napisałam"? ( ͡°͜ʖ͡°)
Waszym celem jest ktoś w bliższych relacjach z wami
@cielak44: Myślę, że już samo to spala temat na starcie. ( ͡°͜ʖ͡°) Jeśli ofiara nie miała jakichś wrogów czy dziwnych powiązań, to policja najpewniej na widelec weźmie jej najbliższe otoczenie i tam zacznie węszyć. A tu istnieje bardzo duże ryzyko, że ktoś zupełnie nieświadomie może poddać bagietmajstrom trop, choćby wspominając o tym, że "cel" ostatnio
@anonanonimowy321: Umowy, przy których w grę wchodzi jakakolwiek kasa i jakiekolwiek ryzyko starty, po prostu się czyta. A kiedy się nie rozumie tego, co się przeczytało, należy pytać - albo tego, z którym umowę się podpisuje, albo kogoś z zewnątrz, kto może ogarniać. To żaden wstyd, bo nie każdy musi rozumieć język prawniczy, zresztą nie każdy też musi rozumieć jakieś "autorskie" sformułowania, pod którymi może się kryć dosłownie wszystko. Jeśli
@szczesliwa_patelnia: Skoro rzecz się dzieje w Ameryce Południowej, to myślę że może to mieć mocny związek z popularnym w tej części świata kultem bycia macho. Wiesz, kultem PRAWDZIWEGO TWARDEGO CHŁOPA™ - takiego, co to zamiast jeść miód to żuje pszczoły, a zamiast pić herbatę, woli wsypać ją sobie do pyska i popić wrzątkiem. ( ͡°͜ʖ͡°) A taki właśnie PRAWDZIWY TWARDY CHŁOP™ siłą rzeczy musi
Tylko ludzie żyjący w swojej bańce znajomych/rodziny myślą że reszta ludzi też jest względnie normalna.
@BooB: Coś w tym jest. Praca polegająca na bezpośrednim kontakcie z klientem/petentem naprawdę mocno otwiera oczy w tej kwestii. Praktycznie przez całe swoje dotychczasowe życie pracowałem na takich stanowiskach, gdzie miałem i mam nadal bezpośredni kontakt z losowymi ludźmi i kiedy widzę, że ktoś pod takim obrazkiem pisze "bait, to niemożliwe!", to tylko szybciej wypuszczam
@Pachlak: Ot, Seba wśród narodów świata. ( ͡°͜ʖ͡°)
- Ja jakbym kciał, to bym ih rozeeebał, szystkich, na szczała bym ih miau, wjechałbym w nih frajeruw, bąba, bąba, okieć, bania hehe, wiesz co jes modreszko? No, kiedyś taka akcja była, że ten... to rooozeeebaeem szystkich hehe. - No to dlaczego w nich tak nie wlecisz na pełnej? - A bo... ten... nie tam, żeby
Haha no nie wierzę, Woźniak twierdzi, że burger, którego nazwa pochodzi od hiszpańskiego tłumaczenia słowa "Bandera" czyli "flaga" powstały w 2018 roku jest wyrazem uznania McDonaldsa dla Ukraińców w Norwegii, czego nie rozumiesz? XD #ator #pracowniktvn #wideoprezentacje
@prezydent88: "Yyyy kanapka, eeee banderyzm się szerzy, uuuu informacja od eeee widza, ja nie powiem yyyy od którego, jaaa eee nie powiem, kto to, ale eeee napisał, napisał, tak, napisał widz i eeee, i właśnie ta kanapka, eeee miałem rację, obejrzyjcie sobie uuuu odcinek 2137 sprzed ośmiu eeee lat, ja tam w 22 minucie mówię właśnie, eee mówię właśnie, że eeee mówię,
Oto historia użytkownika @ciezki_przypadek, jak i odkopany przez niego artykuł nawiązujący to tematu paranormalnych historii, których bohaterem są kilkuletnie
źródło: comment_165485256162szd7wztXzCMWKk273C7T.jpg
Pobierz@Sandrinia: Też się nad tym zastanawiam. Takich rodzin jak nasza było na osiedlu setki, więc nie widzę żadnego elementu, który mógłby zwrócić uwagę tego typu zawodnika. Ot, widocznie taki cel podpowiedziała mu chora głowa. Rzeczywiście, musiał podsłuchiwać, co nie było szczególnie trudne, bo jak mówię - te drzwi praktycznie nie izolowały dźwiękowo, nocą każde stuknięcie z klatki czy przejazd windy