W każdej pracy w jakiej jestem mam problem z babami. Niezależnie gdzie zawsze znajdzie się jakieś 10-15% z którymi mam spinę. Z facetami pojedyncze sytuację natomiast laski to jest regularne działania np. krytykowanie jakości pracy, alternatywne wizję wykonywanej pracy, bzdurne rozmowy o niczym do których jestem wciągany, kręcenie, naciski, próby wybierania presji, że one mają rację albo kompromitowanie drugiej strony.
Ogólnie fochy i niezrozumiałe wybuchy emocji.
Czy ze mną cos jest nie
Ogólnie fochy i niezrozumiałe wybuchy emocji.
Czy ze mną cos jest nie








Jakbyście się zastanawiali - tyle zostaje po człowieku.
Sąsiad z drugiego piętra wziął z domu krzesło, przyjechał do mnie na korytarz na ósme i wyskoczył przez okno :/
Przez kilka godzin korytarz był ogrodzony taśmą i pilnowała policja. Potem sobie pojechali, zostało tylko krzesło...
źródło: IMG_20250418_145841476_HDR
Pobierz@zeszyt-w-kratke: Większość pewnie nie, ale jest potencjał pojawienie się u kogoś iskierki nadziei i obranie innej ścieżki. Eutanazja wymusza kontakt ze specjalistami dającymi nowe perspektywy, pójście pod pociąg po ruminacji samotnie w 4 ścianach, już nie.