@NieMogeSieZarejestrowac: dobra, z tym pochodzeniem to tak nie do końca, bo oba pochodzą z łacińskiego „professor” czyli nauczyciel. Tylko „profesor” w liceum to po prostu zwrot grzecznościowy i tytuł zwyczajowy, a nie mający przyrównywać takiego nauczyciela do profesora jako tytułu naukowego. Ponownie, odsyłam do różnicy w „zamku” w kurtce, „zamku” w drzwiach i „zamku” jako budowli, tu zachodzi to samo zjawisko.
@smutnebartosze: Cóż, jednak to język duński króluje pod względem różnicy w piśmie i wymowie. Są też badania, że duńskie dzieci później potrafią mówić z powodu ich zdegenerowanej wymowy ( ͡°͜ʖ͡°)
@koneser_progresywnego_discopolo: Eno jest prawdziwym wizjonerem i utwór faktycznie jest traktowany jako coś w rodzaju proto-(post)punku. Z resztą jego eksperymenty z muzyką elektroniczną w latach 70. to też niezła awangarda i później skończyły się powstaniem gatunku ambient (akurat nie jestem fanem). Bauhaus zrobili w latach 80. cover Third Uncle w bardziej gotyckim stylu ( ͡°͜ʖ͡°)
Jak grać tym podróżnikiem? Przeklikuje eventy, jeżdże sobie i tak właściwie to nie wiem co konkretnie robić. Słabe jest to, że nie ma na co prestiżu używać, albo ja tejże opcji nie znalazłem. No nie licząc tych claimów. #ck3
@New_Moral_Order: Trzeba robić kontrakty i zarabiać. Im większy poziom prestiżu, tym lepsze i bardziej płatne kontrakty u ważniejszych władców, więc prestiż to najważniejszy element. Potem mając wszystko zgromadzone można ruszyć na podbój lub poprosić o ziemię. Założeniem twórców było, że podróżowanie będzie elementem tymczasowym gry, a nie stałym, bo de facto nie ma co robić poza zarabianiem i tworzeniem armii (najlepszy element - można mieć wielokulturowe MAA ponad standardowy limit,
@RobieInteres: coś w tym jest bo rankiem zawsze jest ten element niepewności jak pójdzie to wczytywanie, zazwyczaj okazuje się, że lepiej niż można by się spodziewać ale profesjonalista wie, że to dlatego, że jesteś jeszcze n------y i prawdziwy benchmark nadejdzie koło 15 jak zaczniesz trzeźwieć
źródło: main_18na_profesora_to_trzeba_si_uczy_
PobierzKiedy debatujesz z Bartosiakiem
@NieMogeSieZarejestrowac: dobra, z tym pochodzeniem to tak nie do końca, bo oba pochodzą z łacińskiego „professor” czyli nauczyciel. Tylko „profesor” w liceum to po prostu zwrot grzecznościowy i tytuł zwyczajowy, a nie mający przyrównywać takiego nauczyciela do profesora jako tytułu naukowego. Ponownie, odsyłam do różnicy w „zamku” w kurtce, „zamku” w drzwiach i „zamku” jako budowli, tu zachodzi to samo zjawisko.