33 lata temu, 7 lutego 1984 roku, astronauta Bruce McCandless, członek załogi wahadłowca Challenger, odbył pierwszy spacer kosmiczny bez stałego połączenia ze statkiem kosmicznym. #kosmonauta #kosmos #ciekawostki
Maspex sztandarowy przykład polskiego sukcesu w branży spożywczej , wykupujacy firmy zagraniczne ( były o tym znaleziska screen takowego zamieszczam pod wpisem) i kontynuujący szeroką ekspansję na inne rynki jest bojkotowany przez polskie spółki za tę słynną wpadkę z wpisem na fb reklamujacym napój TIGER w rocznicę rozpoczecia Powstania Warszawskiego. No ja wiem, że można się pooburzać, ale z takiego powodu niszczyć tę firmę, która zdobywa sobie silną pozycję w państwach regionu? Taki bojkot
@szurszur: a ja przypuszczam, że za reklamę odpowiedzialna była agencja PRowa/marketingowa/firma od prowadzenia strony na FB i MASPEX jako MASPEX nie miał z tym wiele wspólnego - ot zły współpracownik dobrany. nie zmienia to faktu, że ktoś kto chciałby przejąć rynek od maspexa/wykupić udziały na większą skalę/zniszczyć markę tigera, ma teraz ku temu wpsaniałą okazję - tiger znika z półek - udziały spadają, marka traci na wartości, można wstawić swoje
Zawalony pracą jakiś czas się nie odzywałem, aż dzisiaj przydarzyła mi się historia dnia codziennego która zapewne się Mirkom spodoba :)
tl; dr;
Jak pewnie niektórzy wiedzą, od paru lat pomieszkuję z przerwami w Brukseli (na kilkumiesięcznych kontraktach). Zazwyczaj wtedy zatrzymuję się u madame Charlotte , starszej pani zamieszkującej posiadłość na belgijskiej prowincji, właścicielki kilku kamienic w stolicy.
Mireczki, trzymajcie za mnie kciuki. Właśnie wsiadłem do mojego prywatnego pociągu do marzeń. Czyli do PKP na trasie Warszawa-Lublin, wiozącego mnie na nagranie do Jednego z Dziesięciu. Oby nie odpaść na pierwszym etapie, a będę zachwycony. (ʘ‿ʘ) #jedenzdziesieciu #1z10 #chwalesie
@dzetson: ciekawe co myślala sobie zona, byl przypadek ze pijany maz 2promile prowadzil a jego zona mająca prawo jazdy byla trzezwa i siedziala obok xD
taka sytuacja wczoraj. jechalem z #berlin do #poznan zeby byc na pikniku rodzinnym u syna mojego rozowego, ktory mieszka jeszcze w PL, w malej miejscowosci pod poznaniem. w DE swieto wiec duzo rodakow zjezdzalo do ojczyzny na dluzszy weekend co przyczynilo sie do sporych korkow na autobahnie i sporego opoznienia polskiego busa ktorym akurat jechalem. bedac w poznaniu zasstanawialem sie mocno co dalej. perspektyw bylo kilka. pojechac do
@brudny teraz się dowiedziałem, że jesteś odpowiedzialny za pomoc temu bezdomnemu w Berlinie, to był zaszczyt przewozić Twoją osobę, teraz nie będę sprząta samochodu po Twojej stronie :) @kibellos już na samym początku przejazdu poinformowałem że wyrwał mnie z tortur magisterki :) nic lepszego nie mogło mnie spotkać :D
A zapomniał bym dodać że @brudny po mimo odmowy nadpłaty zapłacił mi za przejazd.... W 4 strony :D
Wymyślam nazwę i adres hotelu w którym się 'zatrzymam' i cierpliwie wypełniam wszystkie rubryki w formularzu wizowym. Swoje odczekuję i w końcu po ponad godzinie, uboższa o 25 dolarów, odbieram swój paszport z wklejoną miesięczną wizą. Zjeżdżam schodami ruchomymi na dół. Mój plecak czeka na mnie na podłodze na środku hali.
Kantory mają wypisane kursy ołówkiem na kartkach A4. Wymieniam trochę gotówki i rozglądam się
Da Nang. Na tej plaży kilka godzin później rozbiłam namiot po kilku godzinach oczekiwania aż odjadą pary okazujące sobie miłość w bardzo dosłowny sposób na skuterach. Rano obudziły mnie żony rybaków przynosząc mi bułeczki i pestki dyni na śniadanie
Okolice Da Krong, przy Ho Chi Minh Road w górach. Trzy dni jazdy bez cywilizacji, mijając same wioski po drodze. Przez dzikie zwierzęta to była chyba najstraszniejsza noc jaką przyszło mi spędzić w namiocie. Nad ranem podczas wyjeżdżania na główną drogę motocykl wybił mi w górę na dużym kamieniu i poszybował prosto na barierkę. Jedyny 'wypadek' podczas mojej miesięcznej trasy zakończył się jedynie uszkodzonym przednim kołem, co kilka minut później za, w
czy u was w regionie mówi się "zgodne pieniądze"? Byłem przekonany że to zwrot ogólnopolski a tu typ przyjechał na szkolenie z gdyni i jak mu chciałem dać "zgodne" to zapytał zgodne z czym XDDD
Setka G jak genialne widoki, genialne okolice, huraganowy wiatr i deszcz. Uwielbiam moje Podkarpacie jak nie ma tu zimy. Bo w zimie jest pięknie przyjechać na parę dni. Żyć już mniej pięknie. Pierwsze zdjęcie podoba mi się całkiem, całkiem. Sporo kolejnych w pierwszym komentarzu.
Mnóstwo bażantów, bocianów, sarenek, dziki... Poza tym Zamek Kamieniec, moja ulubiona cerkiew. A propos sarenek to niestety jednej się dziś
CO TU SIĘ O------O, Politechnika Poznańska wyruchała studentów architektury na przestrzeni 10 lat (w tym mnie), poprzez nie złożenie odpowiedniego wniosku do UE odnośnie uznania kwalifikacji zawodowych studentów architektury w państwach członkowiskich, choć rzecz jasna, nigdy tego nie przyznała.
Zaczynając studia na Wydziale Architektury Politechniki Poznańskiej po 2007 roku nie ma się uprawnień do wykonywania zawodu architekta poza
Postawiłem krzesełko, megafon i czekałem na reakcje. Tyle się mówi, że Polacy to zamknięty w sobie kraj, ciężko o uśmiech, pozytywne nastawienie a w ciągu pół godziny miałem przyjemność zobaczyć tyle pozytywnych reakcji, że do tej pory ryj mi się uśmiecha. Mężczyzni wyznawali miłość swoim kobietom, niektórzy wychwalali Konfucjusza, wiele osób nie miało przysłowiowego kija w tyłku by krzyknąć do megafonu ''gdzie toi toi bo siku mi się chce''. Pozytywna energia, uśmiechy,
@rezyserzycia gadka o tej zlej mentalnosci jest bardzo przesadzona. To bardziej starsze pokolenie jest zasciankowe i ma przyslowiowego kija w dupie. Mlodzi raczej sa zadowoleni, 'normalni', mamy 21 wiek, nie jest jak w chlewie obsranym gownem, juz nie
@adgebworthy: Jesli nawiązujesz do "Czarnego protestu" to chyba nie rozumiesz do końca, o co w nim chodziło - był to protest przeciwko zmianie obowiązujących przepisów w zakresie dupuszczalności aborcji, na dużo bardziej radykalne. Określanie tego mianem:
@kyloe: co robi WOŚP? Zbiera pieniądze na sprzęt który powinno kupować państwo z podatków. Co robi państwo? Przez wiele lat wydawało furę kasy na wspieranie fundacji która zbiera kasę na sprzęt który państwo powinno samo kupić... Polska to jedna wielka zbiorowa schizofrenia . Pomijając już fakt angażowania WOŚP w politykę no ale coś za coś.
Dzisiaj mnie spotkała niemiła sytuacja w postaci rozładowanego akumulatora i braku możliwości uruchomienia fury. Spore plany na wieczór a tu zonk. Od niedawna mieszkam w Swarzędzu, więc mało tutaj bratnich dusz, ale...
Od czego jest wykop?!
Napisałem na wykopie z pytaniem, czy ktoś nie mógłby podjechać samochodem i pomóc mi w uruchomieniu i tutaj wchodzi on, cały na biały @zygus2. Napisał mi tylko, żebym podał adres i że za 8 min będzie.
Mireczki kochane, wierzę w moc wykopu a chciałbym zrobić coś dobrego więc może pomożecie, a może nie.
Poszukuję rodziny kobiety widocznej na zdjęciu, jednocześnie właścicielki tej książeczki. Nazywała/nazywa się Zofia Winnicka, urodzona 11 Listopada 1900 roku w Łukowie, skąd została zesłana do niemiec do miejscowości Wildflecken do przymusowej pracy 1 Lutego 1944 roku, a następnie powróciła do swojego miejsca zamieszkania w dniu 16 Czerwca 1947 roku, którego dokłady adres to Łukowo, ulica
Ale chodzi o ten największy Łuków, tak? Jeśli tak, to napisz koniecznie do strony "Łuków Historia" na FB, bardzo możliwe, że Ci pomogą. https://www.facebook.com/lukow.historia/