Przeczytałem właśnie dwa wpisy ludzi z gastro którzy wręcz DOMAGAJĄ się napiwków i nie pojmują jak można ich nie zostawiać.
Szczerze? Po ostatnich kilku dniach gdzie stołowałem się w knajpach (wyjazd majówkowy) to powiem, że takiego uja. Restauratorzy już tak polecieli z tymi cenami zasłaniając się inflacjami, cenami prądu i płacami minimalnymi że już sami się zatracili w tym, gdzie jest granica.
Rozumiem ładna knajpka, ładny ogródek, miła obsługa, DOBRE jedzenie - za
@PurpleHaze: a no tak, serwis doliczany jak się osiem osób zbierze bo przecież obsługa 8 osób przy jednym stoliku to zupełnie co innego niż obsługa dwóch stolików po 4 osoby . Tu też się należy
@Moras86: Vice City było wcześniej na PS i jak my graliśmy na PC-tach, to jeden koleżka w klasie przechodził grę już 5 raz i uchodził za naszego speca od gry. Podbijam do niego i pytam czy miał problemy z helikopterem, a ten że nie. No to dawaj do mnie, pokażesz mi jak to przejść. I potem się okazało, że na padzie to był banał, ale na myszce i klawie już
@restofme jak zachować się na SORze by nas nie olali jak Ciebie? Krzyczeć? Powoływać się na procedury? Grozić zgłoszeniem do MZ? Serio, to wygląda strasznie.
@eisil no co? Niektórzy po prostu wypisali się z wyścigu, który nie mogą wygrać. Dzisiaj nie ma stanów pośrednich, albo jesteś wygryw, albo przegryw. Do tego minimalne potrzeby społeczne i konsumenckie sprawiają, że już w ogóle nie ma się motywacji na oddawanie najcenniejszego zasobu jakim jest czas. Szczególnie, że 8h plus dojazdy z 24h dostepnych to jest jakieś nieporozumienie.
źródło: received_385144672170032
Pobierz