@RTX4090: To było chyba najlepsze przebranie kibica. Dziewczyna miała fantazję. Pomysłowe były też napisy w stylu: uśmiechnij się jeśli nie masz bielizny/majtek
No to ja dołożę swoją aktywność z warszawskiego maratonu. Czemu idealne 42,2km a nie 42,6km jak większość? Bo sobie wówczas zegarek zatrzymałem ( ͡º͜ʖ͡º) na mecie miałem 3:49:51 netto.
Wspaniała organizacja, wszystko na tip top, może poza trasą, która była 400m dłuższa (pacekeeperzy to nawet mówili). Pogoda top, idealna na taki bieg. Wspaniali ludzie wokół trasy, kibice z transparentami, klaszczący, oddający energię.
GPS ma tolerancję błędu jak dobrze pamiętam około 5 metrów na każdy kilometr. Trasa atestowana liczona jest po optymalnej linii, zmienisz linię biegową z lewej strony na prawą (np do stołu żeby dobiec i już masz kilka metrów więcej)
Prawdziwy rozjazd był na półmaratonie w Radzyminie (też atest) - oznaczenie 20 km dawało około 19 km realnie, a ten niby ostatni kilometr według słupka rozciągnął się na
46. Maraton Warszawski za mną. I dobrze :) piękny bieg, wspaniała pogoda i atmosfera. Najlepszy zając dzięki któremu spełniłem marzenie - 3:28:56 - życiówka poprawiona o 21 minut :)
ostatnie kilometry zdecydowałem sie lekko oderwać do kolejnego zajaca na 3:30 by ostatnie kilometry przycisnąć jeszcze bardziej. Ściany nie było dzięki nawodnieniu i żelom choć końcowe 2 kilometry to była ogromna walka. Zginacze bioder sztywne, ciało zaczynało
Piękny bieg, mega atmosfera i bardzo dobra organizacja przy tak ogromnej ilości biegaczy ze 161 krajów świata! Na trasie jedna wielka impreza i ani centymetra trasy bez kibiców! Był po prostu ogień!
@Przemow: No to ja leciałem z 3:30:00 przez 21 km, finalnie wpadłem na metę pomiędzy dwóch zająców 3:40:00 jeden 15 sekund przede mną, drugi 15 sekund za mną.
Trochę odpadłem bo musiałem zwolnić - łapały mnie skurcze palca u stopy. Co przyspieszałem to czułem przykurcz.
debiut maratoński. planowałem zrobic troche szybciej, ale finalnie okazalo sie że chyba dobrze zrobiłem. i tak jestem dumny z siebie, a to rzadkie zjawisko. okazalo sie, że ściana serio istnieje i to nie jest spisek maratonczykow :v ze łzami w oczach ale udało się pokonać kryzys bez zatrzymania i ze stratą pewnie tylko kilkudziesięciu sekund. musze zapostowac na mirko, to teraz nikt mi nigdy w
Taper z tego tygodnia i dzisiejszy start w półmaratonie w Gdańsku.
Well, nie poszło tak jak bym chciał xD Miało być 1:20 i wieczna gloria i chwała. Jest za to złom totalny i zastanawianie się co poszło nie tak. W okolicy 11km dorwała mnie potężna kolka. Na chwilę musiałem przejść w marsz, po przejściu krótkiego odcinka zacząłem powoli truchtać i
@Saper86: sam trenuje, bez jakiegoś większego planowania.
W tym roku dorzuciłem więcej treningów tempowych ( pod maraton zacząłem trenować zaraz bo wbiciu rekordu na 10 km) więc też chciałem utrzymać duża szybkość.
@Saper86: 3X w tygodniu. Z czego jeden trening jest tylko poświęcony nogom (bieżnia, skakanka, ciężary). 2 pozostałe razy to ogólnorozwojowy (głównie na utrzymanie) pozostałych partii - głównie wolne ciężary (wagowo ciężary około 80 % tego co dźwigałem przed przygodą z bieganiem)
@Saper86: od 3 do 4 razy w tygodniu bieganie (najczęściej 3).
Do czerwca były ty biegania ukierunkowane na rekord 10 km. ( w tym kilka półmaratonów zaliczonych)
Przygotowania do maratonu - treningi szybkościowe na stadionie (ostatnie 3 tygodnie to głównie szybkie biegania - 2X zawody na 5 km, 1X zawody na 10 km, półmaraton praski + bieganie po stadionie) , długie wybiegania od 21 do 31 km (trasy różne).
Zbieranina z całego tygodnia - ostatni mocniejszy tydzień przed Maratonem Warszawskim: Wtorek: baza 12km + symulacja biegu OCR Środa: baza 8km + 8 x 150/150 podbieg Czwartek: baza 4km + BC 10km w tempie maratońskim koło 5:00 (wyszło zauważalnie gorzej)
Ingebritsen przebiegł w Kopenhadze półmaraton. Był 34-ty w swoim debiucie z czasem 1:03:13, po drodze musiał się zatrzymać w okolicach 15km, ale bieg dokończył. https://www.facebook.com/share/v/2rFchHKKej9qtz5a/
@aukolb: to co zrobiła Sifan Hassan na Olimpiadzie to jest wynik. 2 X brąz ( a musiała brać udział w eliminacjach ) na 5 i 10 km, a 3 dni poźniej złoto w maratonie z pięknym finishem.
Najważniejsze nic nie boli.
Za tydzień atak na rekord 5 km ( 21:01) - jedyny wynik którego w tym roku jeszcze nie poprawiłem.
#bieganie
źródło: 1000013860
Pobierz