Umieranie na raka to chyba najpodlejszy i najbardziej odzierający z godności sposób na odejście. Od ponad roku jestem w trakcie chemioterapii paliatywnej i nawet największemu wrogowi nie życzę tego s-----------a. #rak #onkologia #nowotwory
@Morsikk: Nic z tych rzeczy. Często słyszę stwierdzenie, że ktoś nie będzie mi mówił o swoich problemach bo przy moich to jest banał, a ja uważam że to że mam raka nie znaczy że czyjeś problemy są mniej ważne.
Natomiast dopiero teraz zdałem sobie sprawę z tego jak bardzo ważne jest zdrowie. Pracę znajdziesz inną, dług spłacisz, znajomych można zmienić ale jeśli stracisz zdrowie to pozamiatane. I myślę, że większość
matka wysłała ojca po zakupy, wrócił po 30 minutach z marketu. wyciąga powoli wszystkie produkty i na koniec robi taką skruszoną minę "no i wiertarkę sobie kupiłem", potem zaczyna wymieniać wszystkie jej pozytywne aspekty. opowiada jak była tania, ile lat będzie mu służyła i jaka to jest niezbędna. zachwala wiertarkę a z każdym słowem robi się coraz bardziej pewny siebie i podekscytowany. gdy już razem z matką wyszliśmy z kuchni mając dość
@miodeksmrodek: Rozumiem chęć pomocy, ale każdy wychowuje dziecko jak chce. Zróbcie sobie swoje i wychowajcie jak trzeba, a nie mieszacie w głowie jednym prezentem w roku xD
@miodeksmrodek 1. Sam bilet to prezent jak prezent, ale celowe wcześniejsze podkladanie tak by się dzieciak najpierw nastawił na coś innego, a potem solidnie rozczarowal jest lekko mówiąc niepoważnie.
2. W ten sposób nie nauczycie dziecka niczego poza zrobieniem mu przykrości przy innych (które przez dziecko może zostać odebrane jako upokorzenie). Nie wiem skąd ludzie biorą takie metody wychowawcze i dlaczego sądzą, że te działają. Wychowanie to codzienna praca, a nie
Wykopaka od anonimowego Mirka (w liście nie znalazłem dawcy cebuli) mnie tak rozbawiła, że nawet nie chciałbym abyś trafił na ścianę wstydu. Wykopaka była bardzo starannie zapakowana. Strasznie ciężka. Jestem strasznie zadowolony z jej zawartości. Wszystko, ale to wszystko trafia w mój gust perfekcyjnie. Uwielbiam cebulę.
Nasz syn jest... Specyficzny. Generalnie to nie mamy z nim ani dobrego ani złego kontaktu, tylko zwyczajnie go nie lubimy. Wiecie, co jakiś czas zadzwoni i opowiada co u niego słychać, ale nas to zwyczajnie nie interesuje i nudzi. Moja żona ma na niego taki sposób ze jak z nim gada to go zawsze o dziewczyny wypytuje (przy jego wzroście, wadze i zakolach to są pytania retoryczne). On się wtedy denerwuje i
źródło: comment_aVufNDAikFd7S47K4qUpciq5O9ktWuxp.jpg
Pobierzźródło: comment_SNUP64E8usRcoSW5yVCmSAjMguXK7JZi.jpg
Pobierz