#codziennadruzynapierscienia 3. marca 3019 roku Trzeciej Ery Nocą entowie dotarli do twierdzy Sarumana. Przystanęli w bezpiecznej odległości, a choć było ich wielu; wśród nich byli zaś również huornowie, zdziczałe enty, bardziej jeszcze podobne drzewom; okryci ciemnościami trwali tak niedostrzegalni.
Wkrótce rozpoczął się wymarsz armii Sarumana, która, nie zauważywszy lasu na stokach gór, w pośpiechu opuszczała Isengard. Pippin opisywał potem, że musiało być ich więcej, niż dziesięć tysięcy. Drzewiec odmówił interwencji, twierdząc, iż
Podobnie jak w zeszłym roku wpłacam 0,01 groszy na wośp za każdego plusa pod tym postem. Zapraszam do plusowania, każdy plus się liczy. Nic cię to nie kosztuje a pomagasz. Czas do jutra so 20:00. #wosp
502 lata temu Kopernik obronił olsztyński zamek przed najazdem Krzyżaków. Był 26 stycznia 1521-go roku. Była to wielka bitwa, a może jednak mała potyczka? Co naprawdę Olsztyn zawdzięcza Kopernikowi jako administratorowi?
Zacznijmy od tego, co działo się rok wcześniej. Wielki Mistrz Krzyżacki okupował wówczas Braniewo. Mikołaj Kopernik starał się prowadzić z nim pertraktacje. Niestety, na próżno. Wojska krzyżackie posuwały
@Visius: Kopernik to był turbo kozak. Astronom, lekarz, prawnik, matematyk i ekonomista. Kurva gość był biegły w każdej z tych dziedzin, pisał książki i robił wykłady, był też kartografem i sporządził mapę Warmii.
Jakby tego było mało, wkurzyła go ówczesna cena chleba, więc opracował bardziej wydajną recepturę by obniżyć cenę.
Nocą Gandalf opowiadała członkom Drużyny o Morii, jej historii i wspaniałościach, a także głównym źródle bogactwa, jakim był mithril. Mówił również o założycielu kopalni, legendarnym krasnoludzkim królu, Durinie, a także o prastarym zagrożeniu, które rozbudzili kopiąc mithril, a które przyniosło krasnoludom zgubę. Od tamtych
@Majku_: jednak Gandalf to skurczysyn, kazał zwiewać drużynie, a on zgarnął cały exp i loot za Majara , w skutek czego wbił nową rangę i awansował na przywódcę bractwa.
Drużyna na dobre rozpoczęła wędrówkę przez Morię. We wszechobecnym mroku podziwiać mogli jedynie zarysy imponujących, krasnoludzkich budowli. Korytarzy było wiele, l Czarodziej pewnie prowadził towarzyszy na przód. Niestety po pewnym czasie dotarli do rozwidlenia trzech korytarzy, których to Gandalf nie pamiętał. Potrzebując czasu na zastanowienie się, więc zarządził odpoczynek Drużyny w niewielkim pomieszczeniu nieopodal. Była tam ciemna jak noc studnia. Pippina coś podkusiło… i postanowił
Pippina coś podkusiło… i postanowił wrzucić do studni kamień. Echo długo odbijało się po ścianach szybu. Gandalf skarcił młodego hobbita za ten nierozsądny czyn.
@bartton warto odnotować, że dialog, który przytoczyłes, pochodzi z filmu. W książce natomiast końcówka tego dialogu, o trudnych czasach, pojawia się wcześniej, znacznie wcześniej. W momencie, gdy Gandalf wyciąga z ogniska pierścień Bilba i Frodo, biorąc do ręki chłodną obrączkę, dowiaduję się, że to Jedyny Pierścień :)
Po poprzednim, trudnym dniu, los, a może Siły Nieprzyjaciela, nadal nie sprzyjały naszym wędrowcom. W nocy usłyszeli wycie wilków, obwarowali się więc na szczycie wzgórza, pod którym poprzedniego wieczora szukali schronienia. W środku nocy Drużyna została otoczona przez wilki, które wyły w ciemnościach. Jeden warg przypuścił nawet atak, jednak został porażony strzałą Legolasa i padł martwy. Pozostałe wilki uciekły i zapanowała cisza. Zdawało się więc,
Śnieżyca pokonała wyprawę. Po trudnej nocy na wąskiej półce skalnej, którą spędzili skupieni wokół ogniska, rankiem, gdy pogoda uległa poprawie, postanowili zawrócić i zejść na dół. Obawiali się, że cała droga powrotna zasypana jest śniegiem, okazało się jednak, że jedynie niewielki fragment ścieżki leży pod grubą warstwą śniegu, dalej zaś jest znacznie mniej białego puchu. Mimo tego faktu zejście nie było łatwym zadaniem. Niemniej to
Drugi dzień pełnej pośpiechu podróży Drużyny, po tym jak zostali zauważeni przez sługi Nieprzyjaciela. Poprzedniego dnia, tuż przed brzaskiem na tle księżyca w pełni Frodo dostrzegł dziwny kształt. Wędrowcy jeszcze nie mogli tego wiedzieć, lecz tym osobliwym kształtem był Nazgûl na swej skrzydlatej bestii. Tymczasem zaś Aragorn i Gandalf toczyli spory, którą drogą powinni podążać, by przekroczyć góry. Obaj zgodnie odrzucali pomysł przejścia przez
Przed tygodniem Drużyna opuściła Rivendell, rozpoczynając tym samym niebezpieczną wyprawę, której celem było zniszczenie Jedynego Pierścienia. Pierwszy etap wędrówki wypadał w kierunku południowym, Drużyna bowiem nie chciała spieszyć się z przejściem na wschodnią stronę Gór Mglistych, do Dzikich Krajów, gdzie spodziewali się zagrożenia ze strony Nieprzyjaciela. Teren po zachodniej stronie gór był trudno dostępny, przez co tempo marszu było mozolne, liczyli jednak, że w
źródło: temp_file.png8390051956497183566
Pobierz