śmieszne uczucie tak sobie uświadomić że tak jak ja np mam swoje życie i wchodzę tu czasem napisać głupotę to wy tak samo istniejecie i robicie rzeczy w życiu, chodzicie do pracy i macie imiona prawdziwe a nie tylko nicki, no fascynująca sprawa
@cocojambo210: nie wiem dlaczego, ale jak zobaczyłem ten obrazek to w pierwszej chwili mi się skojarzyło, że ten jeż idzie właśnie pod "minoga" w poznaniu żeby nakryć swoja żonę co go zdradza z robercikiem z roboty k---ą " przyjacielem". nagra film z najścia na gorącym uczynku. zawoła pulsujących niech widza jak się k---i w poznaniu
Mam na balkonie sztuczną wronę, ma odstraszać gołębie, oczywiście ni uja nie odstrasza, ale za to co kilka dni siada na nim wrona (raz to była sroka) i n--------a go dziobem po oczach. Nie wiem pokłócili się? O co mu chodzi XD Zawsze to jest rano po ósmej
za rynkiem pracy raczej nikt nie teskni, nie bez powodu gen x bardzo szanuje stabilnosc i nie wykonywal regularnych roszad zawodowych jak millenialsi czy zetki
tak, dokladnie dlatego bardziej doceniasz to co masz. tak jak z wiekiem zaczalem duzo bardziej szanowac moich starych, bo mieli bardzo ciezko (ubogie rodziny rolnikow, stary to jeszcze chwile w pace siedzial za walke z komuna, a jego matka odeszla na raka zanim sie jeszcze urodzilem), a
Zapisałem się dzisiaj do przychodni chorób tropikalnych przed wyprawą do Azji. Mam tam po prostu powiedzieć gdzie lecę, a oni dobiorą mi konkretne szczepionki.
Sama wizyta 200 zł, a jedna szczepionka średnio po 250 zł.
Coś czuję, że trochę wydam. Pewnie minimum 5 szczepień mi zrobią. Chociaż nie wiem.
#sernikpodrozuje - obserwuj by być na bieżąco z moją wyprawą do Azji. Premiera już 2 czerwca xD
@lubie-sernik: +1 do zasięgu za to że pomyślałeś o szczepieniach. Garstka osób decyduje się na szczepienia lecąc do Azji. Wiadomo, jak ktoś jedzie tylko na typowe wczasy i cały czas spędzają w kurorcie i w mieście to po co. Sam lecąc pierwszy raz w podróż do Azji zaczynałem szczepienia kilka miesięcy przed wylotem, trochę pobolało ale przynajmniej w głowie spokój na miejscu.
Ziemniaczane pyszczki. Koendu (Coendou) występują w Ameryce Południowej i Środkowej – w języku polskim są znane także jako igłozwierze lub jeżownice, a w języku angielskim są określane jako „jeżozwierze o chwytnych ogonach” (ang. prehensile-tailed porcupines). Znakomicie zaadaptowały się do życia na drzewach i wyróżniają się spośród pozostałych jeżozwierzy długimi, chwytnymi ogonami, a także łapami dobrze przystosowanymi do chwytania gałęzi. Z wyglądu przypominają trochę krzyżówkę jeżozwierza i lemura.
źródło: 1000045908
Pobierz