#nostalgia #lata90 #zima #dziecinstwo Zima, choroby, katar i inne przyjemności w domu. W związku z powyższym przypomniałem sobie, że jako dziecko chyba byłem dość dziwny bo... lubiłem chorować. Nie mówię o sytuacji typu szpital itp. ale jakieś przeziębienie, lekka grypka, zapalenie krtani były całkiem spoko. Po pierwsze przez tydzień nie trzeba było iść do szkoły. W domu jakoś tak milej. Mama biegała do mnie
@DocentMarzanek: też lubiłem być chory, moim zdaniem to wiele mówi o systemie edukacji że sytuacja w której twój organizm walczy o życie jest lepszą perspektywą niż chodzenie do szkoły xD
Aż smutno się zrobiło. Coś właśnie się skończyło, jakiś etap w życiu w którym Ronaldo był gdzieś obok całe życie na topie. Jego ostatnie MŚ właśnie dobiegły końca, a wraz z nimi czas uświadamia nam jak pewne rzeczy już nie wrócą. Cholera, a pamiętam jak był młodym dzikiem w United, nawet jak mówiło się o młodym Portugalczyku ze Sportingu. Kupowałem wtedy bravosports i wieszałem plakaty na starej popękanej ścianie wierząc że będę
@BayzedMan od samego początku był rakowy. Dobrze że w końcu upadnie. Nie potrzeba mi przynalezec do jakiejś bekowej grupy i plusówac bezbeczne grafiki by szczerze nienawidzieć Rosji ( ͡º͜ʖ͡º)
Kurła, jak ja bym chciała się urodzić i żyć w takiej średnio-wyższej klasie społeczeństwa USA w latach 80-90'. Piękny dom bez żadnych płotów i po%^$ psów, w tle dzieciaki się ścigają na zajebistych rowerach, każdy mówi sobie dzień dobry, rano podjeżdża prawie pod dom autobus żeby cię zawieźć do zajebistej szkoły z prawdziwym i zadbanym boiskiem, narzekasz w stołówce na jakość pizzy i hamburgerów, potem wracasz "zmęczony" żeby sobie poleżeć i pograć
źródło: comment_1671271849HUijyqI3j4CgpGtWPVn4Px.jpg
Pobierz