Matka pakuje syna na wycieczkę: - Zapakowałam ci chleb, masło i kilogram gwoździ. - Po co? - Jak to po co? Posmarujesz chleb masłem i zjesz. - A gwoździe!? - Tu są. Przecież spakowałam.
Wezwano hydraulika do zatkanej muszli klozetowej. Hydraulik objął ustami muszlę i z całych sił zassał zatkaną zawartość muszli. Następnie wypluł wszystko na podłogę. Patrzy - a w kałuży leży skulona z przerażenia dziewczynka. Hydraulik pokazuje na nią i mówi: - To jest ten syf co zatkał przepływ!
Do hotelu w Związku Radzieckim późną porą przybył podróżny: - Poproszę o pokój na jedną noc. - Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym. - Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i pomaszerował do wskazanego pokoju. Ułożył się wygodnie i zamierzał zasnąć, ale współtowarzysze grali w brydża, opowiadali sobie kawały i co chwila wybuchali głośnym śmiechem. Podróżny ubrał się i zszedł do recepcji: - Poproszę 5 herbat na górę
@hacerking: no nie żartowałbym w ten sposób na tym portalu... juz był taki jeden co wrzucił rułke do silnika samolotu, niedawno gość żartował z magika to go zwinęli na komisariat. Ja wiem że to żart ale są półgłówki co wezmą na serio
@hacerking: to jest ale p---------e leniwych kobiet, mam pełno koleżanek (tym żonę) które wyglądają tak samo a nawet lepiej niż przed ciążą. Za to ja jestem grubszy, ale walczę z tym XD
Kiedy palę na balkonie nigdy nie wyrzucam niedopałków. Boję się, że pet – niesiony wiatrem – wpadnie do jakiegoś mieszkania, spowoduje pożar, wybuchną butle z gazem i zginie mnóstwo ludzi. Policja zacznie śledztwo i dojdzie, że to moja wina. Skażą mnie na długoletnie więzienie. Pokaże mnie telewizja i mama się wtedy dowie, że palę.
@hacerking: dowcip dowcipem, ale jak dorwę tę k---ę co mi pety na samochód rzuca to go nakarmię każdym jednym petem leżącym pod oknami. Śmieciarze zasrani...
Kolejny sukces policji. Udało się rozbić szajkę handlarzy, którzy oferowali podrobione dyplomy naukowe. Konferencja prasowa: - Jak panowie namierzyli tę grupę przestępczą? - Niestety nie możemy zdradzić naszych źródeł - odparł doktor nauk ekonomicznych posterunkowy Sidoruk.
Profesorowie z politechniki zostali zaproszeni na wycieczkę. Gdy rozsiedli się w samolocie zostali poinformowani, że ów samolot został skonstruowany przez ich studentów. Wszyscy w panice rzucili się do wyjścia, tylko jeden dalej siedział spokojnie na swoim miejscu. -Na co czekasz, uciekaj! -krzyczą pozostali. -Znam moich studentów wystarczająco dobrze. Nie ma opcji żeby w ogóle ruszył z miejsca.
źródło: comment_9AbQ42yYxvgYmt2pDkQ64lWBdpuv6USO
Pobierz