Wczoraj oglądałem jeden z najbardziej absurdalnych i bezsenownych meczów w tenisa jakie widziałem w 2026 roku. Antonia Ruzic gra z Sarą Sorribes-Tormo. Mecz polegał na wymianach absurdalnie prostych do odbioru piłek! Wymiany miały po 30-40 uderzeń. Stoi ci Antonia Ruzic i z forhendu bije proste piłki do Sorribes-Tormo, Sorribers-Tormo stoi na środku kortu i robi to samo i tak po 30 uderzeń. To tak sobie można grać na korci w parku jak
tonaszepieklomezczyzn















