-------------------------------------------------------------------------
„Baśniowy Zamach Wyborczy, czyli jak Jaszczur, Ludwiczek i Krzyś Pisowski uratowali demokrację przez przypadek””
Nikt nie wie, kiedy dokładnie to się zaczęło. Może wtedy, gdy Jaszczur wpadł na pomysł, że urny wyborcze to tak naprawdę magiczne skrzynie do spełniania życzeń. A może gdy Ludwiczek zapytał, czy głosy da się zjeść. Albo wtedy, gdy Krzyś Pisowski uderzył się doniczką w głowę
















Żeby lepiej ocenić ile zostało popełnionych pomyłek przy zliczani, trzeba przeliczyć i wdrożyć poprawki by sie nie powtórzyła taka sytuacja.
https://youtu.be/kcblo4OMKXA?si=8cVsK--lbk8kedX7&t=391