będzie serio magik na urodziny, mam dosyć nie mogę znaleźć pracy, a musze się sam utrzymywać. Do rodziców w życiu nie chce wrócić bo juz chwile z nimi mieszkałem rok temu to wytrzymałem tydzień. Nie mam po co walczyć o prace, bo i tak mając ja bym tylko wegetował bez żadnych przyjemności, bo nic mi jej nie daje od dłuższego czasu. Leki od psychiatry nie pomagają, bo obiektywnie jestem
@kiedyswygramzycie też mam przed sobą obraz wegetacji, wiem jak to jest, nic nie cieszy i nic się nie chce. Brak luźnych kontaktów z ludźmi otępia człowieka, dziennie chodzę taki przybity i zamulony. Jedynie moja namiastka sensu i celu to rower i jakaś tam aktywność fizyczna. Jak jesteś przed trzydziestką to się nie wygłupiaj tylko porobj coś zmienić coś działać, ja przełamałem swoją strefę komfortu z czego jestem zadowolony lecz znów wróciłem
Wczorajszy dzień to jeden wielki zjazd w dół w przepięknych okolicznościach . Widoki tak piękne ze co chwile miałem ochote zatrzymywać się i robić zdjęcie . Do tego wreszcie była to trasa prowadzona po lini starej ciuchci wiec jazda w zasadzie bez aut po dobrym asfalcie . Do tego co chwile dochodziły tunele gdzie sama japa się cieszyła chłopu. Odcinek prosty i uroczy. Zjechałbym sobie jesscze raz tak z górki 305 239
wynitkowałam zęby a teraz je szoruje i tak sobie myślę, że nie ma w życiu nic bardziej ohydnego niż brak uzębienia i jakieś choroby dziąseł spowodowane nieodpowiednią higieną mordy
Czuję, że za 5-7 lat będą piękne cyrki w szkołach na prowincji. Z jednej strony roczniki po 5 osób, a z drugiej rodzice protestujący przeciwko zamknięciu szkoły.
Męczę się strasznie ze swoimi myślami, ze stratą, z tą zasraną samotnością. Na prawdę cierpię, nie umiem tego już ująć w słowa, to jest ból psychiczny, rozrywający, od tego też boli serce realnie. Chciałbym by ktoś mnie wsparł w życiu, w myślach, powiedział, że będzie dobrze, powiedział co mam dalej robić, jako dalej to ciągnąć, ehh. To nie jest życie, to jest po prostu piekło.
#przegryw Ja myślałem w sumie ze każde następne pokolenie/rocznik będzie miał lepiej. Nie ma już sebixow, większej patologii , społeczeństwo będzie się bogacić , młode Julki ładniejsze. A tu się okazuje że następni nie mają szans na babę , coraz więcej absurdu , drożyzna i regres. Więc wychodzi na to że lepiej byłoby skończyć szkołę średnią w 2005 roku i wyjechać za granicę byś zarabiał 6-7 razu więcej niż w
#przegryw na #wies jak jestes robolem budowlanym to ludzie cie szanuja a w #miasto to nawet na ciebie nie popatrzą jakby sie bali jak inżyniera co ich zaraz pijany zaatakuje albo co
#prxegryw #przegrywpo30tce Jesteście jakimś chrzestnym, świadkiem czy tam jeszcze? Bo ja nie, nikt mnie za nic nie brał bo i po co? Suma sumarum dobrze jest, nic nie muszę.
@blackghost dokładnie, jeszcze chyba posiedzę z pół roku lub rok. Najgorzej że lata lecą a po wyprowadzce jest większa szansa na wyjście z prawictwa czy tam przegrywu, chociaż to nie jest pewne no równie dobrze może być jeszcze gorzej
będzie serio magik na urodziny, mam dosyć nie mogę znaleźć pracy, a musze się sam utrzymywać. Do rodziców w życiu nie chce wrócić bo juz chwile z nimi mieszkałem rok temu to wytrzymałem tydzień. Nie mam po co walczyć o prace, bo i tak mając ja bym tylko wegetował bez żadnych przyjemności, bo nic mi jej nie daje od dłuższego czasu. Leki od psychiatry nie pomagają, bo obiektywnie jestem
źródło:
PobierzJedynie moja namiastka sensu i celu to rower i jakaś tam aktywność fizyczna.
Jak jesteś przed trzydziestką to się nie wygłupiaj tylko porobj coś zmienić coś działać, ja przełamałem swoją strefę komfortu z czego jestem zadowolony lecz znów wróciłem