@JanLaguna cholera, nie dobrze. Obrona sewierodoniecka dała ukraincom i tak już nadspodziewanie wiele, wykrwawienie wojsk rosyjskich, zatrzymanie linii frontu, mnóstwo czasu na formowanie korpusu rezerwowego, szkolenia załóg, ściąganie natowskiego sprzętu. Mam nadzieję że ukraincy wiedza co robią (przebieg tej wojny na to wskazuje) a nie po prostu przegapili moment na wycofanie się i skrócenie linii frontu
ale macie świadomość, że mowa o obszarze działań wielkości około 400 km2 (20x20 km)? Tyle sił i środków, które ruscy zgromadzili na podbicie tak mikroskopijnego obszaru w skali całej Ukrainy (a i tak jeszcze go nie podbili) i strat, które ponieśli aby to zdobyć jest wręcz żenująco śmieszne. A posuwają się do przodu tylko i wyłącznie dzięki przewadze artyleryjskiej na tak małym obszarze. Tam nie ma żadnej finezji,żadnych błyskotliwych manewrów, jedynie uderzenia
@groman43: Moja rada jest taka, żebyś nagle nie zaczął diety w stylu 100% zdrowo z dnia na dzień, bo się w------z i to rzucisz w p---u. Zmieniaj nawyki żywieniowe, licz kcal i pozwól sobie na to, żeby wliczyć w nie raz na czas coś słodkiego na przykład. Nie chodzi mi tu o jedzeniu codziennie 3kg cukierków ofc XD
Coś w tym roku nie mam weny na wrzucanie pojedynczych wypadów, ale tym razem grubsza okazja się trafiła, bo poprawiłem 2,5-krotnie najwyższy pokonany podjazd. Metaxy zapraszał na kręcenie po Wielkopolsce, ale miałem już w planach wylot do Bergamo, gdzie w sobotę udało się podjechać na San Marco Pass z północy od strony Morbegno. Podjazd ok. 1740m w pionie na 25km daje jakieś 6,7% średniego nachylenia, które momentami dochodziło
@brajanek95: jego mama pracuje w sklepie. Wyklada towary. Jak bedzie trzeba to sie dolozy, na razie wiekszosc odklada. Są jak rodzina. Zarowno mnie jak i moich rodzicow wychowano z myslą, że dopoki mamy sie czym dzielic, mamy mozliwosc pomóc, to pomagamy.
Nie wszystko co się opłaca warto, a nie wszystko co warto, sie opłaca.
Wycieczka do Locknitz. Świeżo po deszczu, rowery i my uwaleni. A takie czyste były, ścierkami pucowałem. Okazało się że jednak potrafię utrzymać średnią 24kmh ale tylko przy niemieckim prostym asfalcie, po wjechaniu z powrotem do Polski średnia zaczęła spadać do 21kmh. A najbardziej jestem zadowolony z różowej że zaczęła mnie doganiać i nie zostawać aż tak w tyle ( ͡°͜ʖ
trwały dressing do opon w formie gęstego mleczka, oparty o SiO2. Odżywia oraz zabezpiecza powierzchnię przed nadmiernym niszczeniem i płowieniem. Zapewnia właściwości antystatyczne i hydrofobowe. Nie zawiera silikonów, pozostawia nietłuste satynowe wykończenie.
@r5678: Hydrofobowość służy utrzymaniu czystości. Łatwiej się też taką oponę myje, chociażby na bezdotyku. A czy ma filtry UV to trudno powiedzieć, trzebaby było zapytać producenta.
@Lith02: no widzisz. Ja wczoraj trafiłem na gościa co mi powiedział, że uj nam w pupę. Bo chciał żeby mu zamówić taxe na skrzyżowaniu na światłach, bo on nie wie gdzie jest i nigdzie już nie ruszy. No i oczywiście, że nic im nie pomagamy.
Minusem mieszkania na podlaskim zadupiu są kiepskie asfalty z dziurami i wybojami. Plusem są krajobrazy i dostęp do dobrej jakości swojskiej szamy. Fota z wczorajszego wypadu do sąsiedniej gminy po świeże szparagi ( ͡°͜ʖ͡°)
@RickyLaFleur: Teammachine SLR 03. Model bodaj z 2017 roku. Rama karbon. Po 3 latach ujeżdżania Meridy Scultura 500 był przeskok jakościowy. Ma zewnętrzne prowadzenie linek, więc nie jest to model co chcą wygladać bardzo pro ( ͡°͜ʖ͡°) Ogólnie polecam. Geometria ramy bardzo komfortowa a i jakość wykonania niczego sobie.
@contrast: I fajnie. U nas już powoli by szły na złom a tam jeszcze pojeżdżą. Taka ciekawostka - Ładnych parę lat temu moja zajezdnia wystawila na sprzedaż starego wysłużonego MANa, kupiło go jakieś ukraińskie miasto a ludzie którzy po niego przyjechali dziwili się czemu taki dobry autobus sprzedajemy ( ͡°͜ʖ͡°)
Troszkę pojeździłem. Wymieniłem ostatnio oponki w moim Triban 520 z oryginalnych Hutchinson (czy jakoś tak) 25mm, na Vittoria Zaffiro Pro Control Graphen 2.0 700 x 28 i jest rewelacja na 90km były tylko dwie dziury w asfalcie które bolały mnie w rower. Zmieniłem też klocki na jakieś SHIMANO 105 i teraz nawet hamuje :) Generalnie kręci się teraz znacznie przyjemniej.
@JanLaguna: Dodałbym że do gry wchodzi inny czynnik, wg. amerykańskiego Newsweek każdy dzień wojny konsumuje skromne 900 mln dolarów dziennie. W maju jest 31 dni.
To nieco ponad 29 miliardów dolarów miesięcznie. Rosyjski budżet ma wydatki na poziomie ~310 mld USD rocznie. Rosja jedzie w konkretne załamanie wypłacalności państwa jeżeli wojna będzie się przedłużać o kolejne miesiące.
@rebel101 To prawda, wojna kosztuje gospodarczo Rosję krocie. Przy czym trzeba mieć na uwadze, że ukraińska gospodarka też ponosi ogromne straty. Sami Ukraińcy szacują że ich gospodarka skurczy się o 35-50%. A mimo że pomoc z Zachodu jest ogromna, to i tak nie pokrywa to wszystkich potrzeb Ukrainy.
Przykładowo pomoc humanitarna. Ostatnio Morawiecki mówił, że Ukraina potrzebuje 12 tys. tom pomocy humanitarnej każdego dnia, a otrzymuje tylko ok. 1/4 tego.
Obrona sewierodoniecka dała ukraincom i tak już nadspodziewanie wiele, wykrwawienie wojsk rosyjskich, zatrzymanie linii frontu, mnóstwo czasu na formowanie korpusu rezerwowego, szkolenia załóg, ściąganie natowskiego sprzętu.
Mam nadzieję że ukraincy wiedza co robią (przebieg tej wojny na to wskazuje) a nie po prostu przegapili moment na wycofanie się i skrócenie linii frontu
A posuwają się do przodu tylko i wyłącznie dzięki przewadze artyleryjskiej na tak małym obszarze. Tam nie ma żadnej finezji,żadnych błyskotliwych manewrów, jedynie uderzenia