Ceny za wszystko rosną, kredyt 0 % wchodzi, ale z drugiej strony, może to zahamuje to przeludnienie w dużych miastach. Każdy się tam pcha i żyje potem jak szczur. Jedyne czego się dorobi to depresji xD Co prawda w mniejszych miastach nie ma tak fajnej pracy, ale zawsze można poszukać zdalnie lub hybrydowo i 2x w tygodniu pojechać do biura. Teraz i tak co raz więcej osób wraca, bo ma dość, a

konto usunięte










