#glovo #zalesie
Zamawiam sobie co jakiś czas zakupy przez Glovo i dosłownie zawsze jest z nimi jakiś problem. A to czegoś zabraknie, a to dadzą coś innego. Nie był to wielki problem, bo niedawna można było zgłosić to na czacie i zwracali kasę od ręki.
Niestety Glovo uznało, że trzeba ten proces klientowi utrudnić i teraz każą pisać maila ze szczegółami, żeby dostać zwrot. A później go ignorują...
Zamawiam sobie co jakiś czas zakupy przez Glovo i dosłownie zawsze jest z nimi jakiś problem. A to czegoś zabraknie, a to dadzą coś innego. Nie był to wielki problem, bo niedawna można było zgłosić to na czacie i zwracali kasę od ręki.
Niestety Glovo uznało, że trzeba ten proces klientowi utrudnić i teraz każą pisać maila ze szczegółami, żeby dostać zwrot. A później go ignorują...



















W zeszłym roku leżała tam moja babcia. Wyszła stamtąd po kilku dniach, a po paru miesiącach zaczęły się natarczywe telefony od jakiejś podejrzanej firmy, która próbowała wcisnąć mojej babci drogie leki i terapię kolagenem. Co ciekawe znali dane mojej babci (imię, nazwisko, adres).
Moja babcia jest bardzo nieufna, więc mnie o tym poinformowała.
Babsko po drugiej stronie słuchawki przedstawiało się jako Barbara Maryszewska.
źródło: 1000037870
Pobierz