Dobra, mam problem i potrzebuję porady, ale zacznę od początku. W ogóle nie wiem czemu o tym tutaj piszę, ale chyba nie mam kogo się poradzić. Więc tak, kilka miesięcy temu zagadał tutaj do mnie na pw pewien mireczek. Spoko nam się gadało i żartowało, komentowaliśmy sobie wpisy, wysyłaliśmy sobie jakieś śmieszne memy. Ogólnie na początku to było czysto kumpelskie gadanie, nawet regularne pociski, czasem się nie odzywaliśmy do siebie w ogóle
Ostani raz wczoraj dałem się nabrać na żarcie w foodtrucku. Znazłam na fejsiku zlot żarcia na kólkach. Mój portfel dostał skrętu i próbował uciec pod szafkę, ale spoko. Idziemy. Na miejscu ze trzydziesci bud i sprinterów z abs, esp i bbq. Wejście smoka, kimchi, mokry sen mangozjebów juz za dychę. Po zanurzeniu łyżki już wiedziałem, że dałem się wyruchać, jak... wy już wiecie jak. Dostałem trzy (słownie trzy) kawałki mięsa wielkości małego
Znalezisko z postulatami dotyczącymi czytelnych zasad moderowania - płomień, 2600 wykopów i jedyne na co stać administrację to skasować je z głównej i napisać ścianę tekstu ad-personam xD https://www.wykop.pl/link/4226183/
1. Zgadza się, autor znaleziska otrzymał bana na miesiąc za publikację wulgarnego mema, w którym aby ominąć bana, poprzestawiał litery w wulgarnych słowach.
No i co z tego skoro tam NIE BYŁO NIC WULGARNEGO, jedynie iluzja, powtarzam ILUZJA nieodpowiedniej treści. Za ten obrazek
#anonimowemirkowyznania Zainspirowany wpisem z goracych o umiejetenosciach jezykowych rekrutacji. Od ponad 7 lat mieszkam w UK, skonczylem tu studia, ostatnio nawet zostalem poddanym królowej. Z powodow osobistych planuje, przynajmniej czasowo, wrocic do Polski. W zeszlym tygodniu dzwoni do mnie rozradowana pani z HRu z polskiej firmy, ze "przeszedlem pierwszy etap rekrutacji", czyli "siwi skrinink", i że ona chce sprawdzic moje kompetencje jezykowe z angielskiego. Upewniam sie, ze widziala moje CV, potwierdza oburzonym
Już się Januszeria szerzy... Byłem przed chwilą na orlenie i wywiązał się taki dialog kasjerki z Panem z wąsem i brzuchem wystającym spod za ciasnej koszulki: -Z trójki, na fakturę. -Dobrze, NIP firmy poproszę. - (Janusz podaje dane firmy). -Dziękuję - zaczęła spisywać numery z kamer i wtedy janusz krzyknął -Niee! Nie te numery, inne, proszę pisać te i podaje jej jakąś kartkę. -Ale proszę pana, nie mogę tak zrobić. -Jak to?
@Frank_Underwood: Jak ktoś cię poprosi o przytrzymanie drzwi, bo chce szybciej wybiec z ukradzionym ze sklepu telefonem, to też nie będziesz tego nadgorliwie zgłaszał policji/ochronie, tylko pomożesz? Skoro jest kontrola tablic, to znaczy, że ten człowiek leje paliwo do niewłaściwego samochodu i wyłudza zwrot podatku, a może i całej wartości paliwa (bo np. pracodawca zwraca mu za tankowanie służbowych aut, a on leje do swojego) - czym to się różni od
@echelon_: się śmiejesz, ale na początku powiedziałem różowemu że sobie zrobiłem badania. -ta i co? -No wszystko spoko wynik pozytywny. -jak pozytywny. -No było napisane że test pozytywny, czyli jestem zdrowy. -JAK #!$%@? POZYTYWNY?
Po takim jednym spotkaniu rodzinnym na fb zaprosiła mnie do znajomych moja ciocia, ogólnie od zawsze fajna babka, więc zaakceptowałem. TO BYŁ BŁĄD. Fajna ciotka w realu to jednak #grazynacore na fejsie #rakcontent
Więc tak, kilka miesięcy temu zagadał tutaj do mnie na pw pewien mireczek. Spoko nam się gadało i żartowało, komentowaliśmy sobie wpisy, wysyłaliśmy sobie jakieś śmieszne memy.
Ogólnie na początku to było czysto kumpelskie gadanie, nawet regularne pociski, czasem się nie odzywaliśmy do siebie w ogóle
źródło: comment_jl4913aUzGHwTfKhevOvD8bzvlHcpTF8.jpg
Pobierz