@gardze_wami: W większości zwracamy uwagę na reputację dziewczyny do stalych związków. Ilość sama w sobie ma znaczenie drugorzędne ale bezposrednio koreluje z reputacją. Sądząc po tym co opisałaś ja bym podziękował za współpracę.
@cezeter: typie to tak nie działa ze sobie podzielisz i Ci wyjdzie czy puszczalska czy nie.
Czy jedno obciągnięcie druta w kiblu to juz puszczalstwo czy jeszcze nie? A moze dwa razy to dopiero puszczalstwo? Widzisz to nie ma sensu. Dlatego napisałem o reputacji, ze ona jest istotna. Tu chodzi o to ze przez 8 lat stworzyła tylko dwa dlugoterminowe związki ktore razem trwały 3 lata, a liczba partnerow skakała
@cezeter: nikt nikomu nie broni. Ale tez nikt nie zabierze mi prawa by chcieć zbudować stały związek i wybierać sobie kandydatkę, jaką ja chcę: szanującą się, inteligentna i pracowitą.
@Nova24: Nie nie popełnił wysrywu, tylko napisał czego on oczekuje. Raczej to ty popełniłaś wysryw, ze doswiadczona pani z wielkiego miasta jesteś.
To, że ktos chce założyć rodzinę i mieć dzieci nie znaczy ze jest katolem z małej wsi i nie ruchał wcześniej. Kazdy ma inny priorytet. Ja sobie nie wyobrażam, mieć za zone dziewczyny ktora jest leniwa, nie szanuje się i jest na tyle tępa ze nie mam z
Ehhh nie daję rady wstawać do pracy i myślę nad powrotem do miasta rodzinnego...przeprowadzka do nowego miasta i nowa praca miała być nowym pięknym rozdziałem w moim życiu ale niestety posypał się mój wieloletni związek a ja od kilku miesięcy tutaj wegetuje i zdecydowanie mam objawy depresji (╯︵╰,) Z jednej strony nie chcę zostawiać pracy, poddawać się i wracać do domu ale jest mi coraz trudniej, nie mam
@kemrutnyz: Rozumiem, jest to ciężki dla Ciebie okres. Moze rozwiązaniem będzie zwolnienie lekarskie i powrot na jakiś czas do domu, chociaż kilka tygodni. Lub zmiana pracy na inną. Bedziesz wtedy w stanie oderwać sie myślami od problemów
@TypowyZakolak: Właśnie wiem, w razie czego mam gdzie wrócić. @SpalaczBenzyny: ale po co mam sprzedawać dom? Jest wart dużo, dużo więcej niż mieszkania (tak z 5x wiecej przynajmniej) @Szwaczka_Pijaczka: Mogę a jakże.
@TypowyZakolak: mieszkanie zaklepałem sobie już kilka miesięcy temu i już wtedy bylo poniżej ceny rynkowej o jakieś 800zl z metra. Teraz przy tych chorych wzrostach w ostatnich 2 miesiącach to jest pewnie okolo 1,5-2k z metra taniej niz w okolicy.
U notariusza bylem wczoraj, dzisiaj mają puścić przelew z banku w czwartek klucze. To jest mój pierwszy zakup nieruchomości więc mam niezłą biegunkę.
@SpalaczBenzyny: a i zapomniałem dodać. Dom jest duży i komfortowy, nie jakaś klita w wiosce zabitej dechami, tylko przedmiescia z dużą działka. Po śmierci rodziców chciałbym tam wrócić. Mam też sentyment do tego budynku. Jesli miałbym decydować sie na sprzedaz w przyszłości to tylko i wyłącznie sprzedam mieszkanie, ale to też tylko jak mnie nie bedzie stać albo jak będzie znowu banka na rynku i bede mógł na tym zarobić
Już zmarło w Polsce w 2021 r. ponad pół miliona osób - to najwyższa liczba od drugiej wojny światowej. Urodziło się też najmniej dzieci przynajmniej od wojny. Dla demografii Polski mijający rok zapisuje się szczególnie przykrymi zgłoskami.
Jak niby mają się rodzić jak: 1. Pandemia 2. Inflacja. 3. Wysokie ceny mieszkań. 4. Problem ze znalezieniem dobrej stabilnej pracy 5. Niskie stawki wymuszajace prace w szarej strefie
@bronx: obejmuje to punkt 7. Żeby mieć dzieci, musisz zrezygnować z natychmiastowej gratyfikacji, zrezygnuj z podróży, nowego auta, zegarka, telefonu, prywatnego wolnego czasu i prywatności w ogóle. Dziecko to wyrzeczenia, a młodzi nie są skorzy do wyrzeczeń
@kiedysniebylembordo: to też prawda. W mojej opinii nic nie wiedzącego typka z internetu są 2 przyczyny posiadania dzieci. 1. Zapewnienie bytu na starość (dotyczy to biednych krajów) 2. Chęć przekazania genów, dotyczy to relatywnie bogatych krajów.
Ad1. Ludzie rozmnażają się bo muszą i warunki nie mają nic do tego. Ad2. Ludzie rozmnażają się bo chcą i warunki mają wszystko do tego. Ale co ja tam wiem, jestem tylko typkiem z
@Lambert11: W związku z wszechobecną drożyzną i tym, że po pracy mam sporo wolnego czasu, zacząłem się rozglądać powoli za jakimś zajęciem dodatkowym które być może, docelowo mogłoby stać się fajnym fundamentem pod własną działalność.
Obecnie pracuję jako inżynier, na tle społeczeństwa nie zarabiam źle ale nie do końca mnie to satysfakcjonuje. Praca w systemie 7-15 plus wolne
Cześć Mirki i Mirabelki. Mam odpisany od rodziców dom, w ktorym oni obecnie mieszkają. Lokalizacja domu to teren podmiejski, około 1.5 km od 30k miasta i 60 km od Warszawy. Dom ma wielkość 9,5/10.5 metra po ścianach zewnetrznych, dach dwuspadowy, kondygnacje to: parter (pokój, kuchnia i duży przedpokój, na polowie parteru jest też garaż z kotłownią), piętro (3 pokoje, kuchnia i mała łazienka), oraz strych. W związku z powiększaniem się za 8 miesięcy
@robertx: nie no jasne, zawsze lepiej jest mieszkać samemu. U mnie jednak sytuacja jest trochę inna. Dom jest odpisany na mnie notarialnie, mam na to wszystkie papiery. Rodzice są na emeryturze, dużo energii na klotnie im nie zostało. Jeszcze jako kawaler wszystkie decyzje podejmowałem ja. Ze swoimi znajomymi rozmawiałem już w tym temacie. W 9/10 przypadków wszycy radzą mieszkać samemu, tyle, że kłóci sie to z tym jak to wygląda/wyglądało
@ksiak: jeśli chodzi o kominy to dokładnie wiem którędy przebiegają bo je po prostu widać. Skontaktuję się z znajomym budowlańcem jak on widzi zmianę przesuwania tej ściany. Jeśli chodzi o materiały to w głównej mierze chodzi o fundamenty i ściany, a one sąw dobrej kondycji. Nie są popękane nie ma znaków rozkładu, nie ma pleśni Dach był zmieniany 6 lat temu nic nie przecieka. Kominy są szczelne.
@robertx: rozumiem to. Rozumiem tez moją żonę, że ma wątpliwości. Pytanie tylko co innego mogę zrobić w tej sytuacji. Wynajem małej klitki w której obecnie mieszkamy to 2k miesiecznie. Z racji, że mam odpisany dom to nie należy mi sie MdM czy jak to tam się teraz nazywa. Muszę mieć wkład wlasny na mieszkanie, przy obenych cenach to 80-90k. Stać mnie na kredyt, ale w mojej miejscowości i w miejscowościach
@ciasteczkowy_otwur: dom ma w sumie ponad 200 metrów i 3 kondygnacje. Nie dzielilibyśmy łazienki, kuchni, wejscia i korytarza. Wszystko byłoby osobno. Nawet garaż mogę zrobić osobny. Może to jest warte wyjaśnienia bo mam wrażenie, że myślicie, że będziemy z rodzicami w jednym pokoju mieszkać. Na pewno nie bedzie to w 100% komfortowe, ani dla mnie ani dla rodzicow ani dla żony. Mimo tego, że relacja między nami a rodzicami jest
@robertx: i tak im grubsze zakupy praktycznie zawsze robimy. Cała chemi, plyny, proszki, przelewy za prąd wodę my ogarniamy. Rodzice mi tylko kasę za to oddają. I tak jest teraz jak nie mieszkamy razem. Moi rodzice uwielbiają moją żonę. Ona z nimi też się świetnie dogaduje. Ciasta sobie na wzajem wożą i bluzeczki kupują nawzajem. Nawet jesli po zamieszkaniu z nimi sytuacja pogorszy się to nie myślę, że będą jakieś
@audrzej: to daj mi jakiś pomysł jak mam wyjść z tej sytuacji. Chętnie wysłucham każdego pomysłu bo jestem już zdesperowany. Ja też nie chcę z nimi mieszkać, też chcę być w 100% samodzielny. Gdybym miał inną opcję to chętnie bym z niej skorzystał.
@audrzej: mam 2 ha dzialki zaraz za domem rodziców... tylko, że dla mnie to trochę bez sensu budować kolejny dom na tej samej działce. A działki w moim regionie to 130k PLN+ nawet na kompletnym zadupiu, za polem, lasem i składem gnoju za 10a do 80 k pln dobijają. A nie oplaca mi się szukać 100k dalej bo mam dobrze płatną pracę i wszędzie dość blisko. Ja muszę myśleć o
@ciasteczkowy_otwur: taki właśnie jest plan. Rodzice zajeli by parter. Ja wziąłbym 1 pietro. Osobne wejście lazienka kuchnia, z budynku gospodarczego bym sobie osobny garaż zrobił. Tam tylko wylewka jest potrzebna nowa. Całą robociznę ogarnę sam. Jak śpiewają Golce: ja nie jestem w ciemię bity, budwlankę znam, sam pociągnę wóz pustaków, wszystko zrobię sam. Jedynie wspólne byłyby oplaty, ale to wziąłbym w 100% na siebie. Rodzice dużo nie zużyją, a uniknę
@ciasteczkowy_otwur: @audrzej: jest jedna łazienka. Muszę mieć dwie. Za te 20k dajmy na to kosztów drugiej łazienki i mieszkania w osobnych kondygnacjach mam komfort wiekszy o 200% i to dla wszystkich. A 20 k to jest 1.5 roku na wynajmowanym..
@ciasteczkowy_otwur: no oczywiście, że znalazłem ( ͡°͜ʖ͡°). Jak tylko się o bombelku dowiedziałem to od razu zacząłem kombinować co zrobić. 3 tygodnie wszystkie scenariusze analizowałem, dzwoniłem po deweloperach, mieszkania oglądałem, działki, w banku o kredyty pytałem. Maskakra jest teraz na rynku. Dlatego podpytalem na wykopie czy ten mój pomysł ma wiekszy sens. Trochę nam się wpadło z bobaskiem bo miaielismy za rok się starać,
@audrzej: mam pod sam budynek podciągniętą sieć gazowniczą. Kolega może mi z dnia na dzień podłączyć. Przeczytaj cały wątek dokładnie. Dom jest mój rodzice mi go odpisali 6 lat temu notarialnie. Kasa za cholerę mi nie przepadnie.
Jakbym chciał postawić dom musialbym robić osobne przyłacza. Nie chcialbym też budować się 5 metrów od domu rodziców tylko trochę dalej. Wymagało by to duzych kosztów. Plus działka jest czesciowo zabudowana. Trzeba by
@audrzej: pytam bo potrzebuję sensownej porady. Jestem na 90% przekonany, że takie rozwiazanie będzie w obecnej chwili najlepsze. Wiem, że nikt w moją skórę nie wejdzie, ale stwierdzenie, że mieszkanie z rodzicami jest be i lepiej samemu, ale nie podanie żadnego sensownego pomysłu mi nie pomaga. Bo ja o tym wiem, ale w związku z dzieckiem na horyzoncie muszę działać szybko i mam ograniczone pole manewru.
#pkobp #debet Czy jest możliwość zmniejszenia wysokości debetu możliwego do wykorzystania? Wcześniej miałem 500zł max., a po ukończeniu 26 roku życia zmienił mi się rodzaj konta i teraz mogę mieć debet ~1000zł. Wolałbym żeby dalej było to max. 500zł tak jak było wcześniej..
W większości zwracamy uwagę na reputację dziewczyny do stalych związków. Ilość sama w sobie ma znaczenie drugorzędne ale bezposrednio koreluje z reputacją.
Sądząc po tym co opisałaś ja bym podziękował za współpracę.
Nie jestes w stanie sprawdzić, to chyba oczywiste... nie wiem czemu sie do mnie zwalasz. Pytanie nie było o to...
Tekścik od opa sugeruje ze tam onsy byłyby grane ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Czy jedno obciągnięcie druta w kiblu to juz puszczalstwo czy jeszcze nie?
A moze dwa razy to dopiero puszczalstwo?
Widzisz to nie ma sensu.
Dlatego napisałem o reputacji, ze ona jest istotna.
Tu chodzi o to ze przez 8 lat stworzyła tylko dwa dlugoterminowe związki ktore razem trwały 3 lata, a liczba partnerow skakała
Nie nie popełnił wysrywu, tylko napisał czego on oczekuje. Raczej to ty popełniłaś wysryw, ze doswiadczona pani z wielkiego miasta jesteś.
To, że ktos chce założyć rodzinę i mieć dzieci nie znaczy ze jest katolem z małej wsi i nie ruchał wcześniej. Kazdy ma inny priorytet. Ja sobie nie wyobrażam, mieć za zone dziewczyny ktora jest leniwa, nie szanuje się i jest na tyle tępa ze nie mam z
Nie chodzi o to ilu miala ale jak rozkladala sie dystrybucja. 10 chlopa z czego 2 związki lacznie po 3 lata.
R----c byle kogo to nie sztuka...
Tego nie powiedziałem. Kazdy niech robi jak chce, wyraziłem tylko swoją opinię czy bylbym zainteresowany czy nie.
To że tak wychodzi z kalkulacji nie znaczy ze byl co pół roku jeden typek...
Jestem ogarnięty