@Laaq nie tylko na Woodstocku dzieją się dziwne rzeczy. Raz też miałem podobną sytuację.
Kiedyś na Festiwalu Rodziny Katolickiej poznałem bardzo sympatyczną rodzinę: małżeństwo z piątką dzieci i ich dziadkiem, który był emerytowanym księdzem. Mieli ze sobą przenośny ołtarzyk i codziennie rano odprawiali mszę świętą przy swoim namiocie. Pewnego razu dziadek, który był już trochę senny, pomylił wodę święconą z bimberem i zaczął błogosławić ludzi z takim zapałem, że aż sam upadł
Władca Pierścieni: Bitwa w grobowcu Balina. Szukałem recenzji na temat tej gry, bo byłem ciekaw, czy warto i o dziwo opinii na temat tego tytułu było bardzo mało. Postanowiłem więc napisać coś od siebie. Chciałem ją mieć głównie ze względu na figurki, które zamierzam docelowo pomalować (jest ich aż 22), ale interesowała mnie również sama gra - czy będzie z niej pożytek, czy może należy traktować ją tylko jako zbędny dodatek do figurek.
@Megalogin: jak masz kolonistów którzy nie lubią ludzkiego mięsa, a masz kolonistę psychopatę, to pamiętaj żeby jemu zlecić krojenie ludzi bo nie dostaje debuffa (normalnie masz debuff za jedzenie i krojenie)
Miljoonasade - Marraskuu