Już wam tłumacze na co idą miliardy które dostaje plk na remont torów. Otóż może niektórych to zdziwi, ale pieniądze te naprawdę są wydawane na remont torów( ͡° ͜ʖ ͡°). Co nie zmienia faktu, że na kolei istnieją absurdy o jakich najstarsi filozofowie nie słyszeli, poniżej przykład.
Jest sobie linia x, której średni czas przejazdu wynosi 2 godziny. W związku z kiepskim stanem nawierzchni, podtorza i szyn PKP decyduje















etcs jest z-----y, jest niby ta część dotycząca liczenia krzywej hamowania
jaki sens "gradient correction factor" ustalonego na sztywno w m/s^2 dla danej skoro możnaby to tak jakby normalnie policzyć z tzw. "podstawowych praw"?
czemu to nie jest oparte na sile tylko na sztywno ustalonych przyśpieszeniach?