Na następny semestr mam zamiar sobie dobrać 48 ECTSów co by zostawić sobie 3-4 przedmioty na następny rok i sobie popracować na etat i zająć się licencjatką. Zastanawiam się jednak czy to nie za dużo. Z moich wstępnych obliczeń będę mieć 7 egzaminów w sesji. Ze wszystkich 15 przedmiotów jednak tylko 4-5 będą wymagać ode mnie większych nakładów pracy (w tym jeden to jednak top 3 największych u----------y na kierunku), 5-6 bez

Kriegs







