@MateMizu mam dziwne wrażenie że ten typ nie był przypadkowy. Byli wszyscy na rynku, baba co wjechała pod zakaz zadzwoniła po 2 auto które było po kilku minutach i przychodzi też ten typ. Wydaje mi się że oni się wszysycy znali
Mirasy jestem uzależniony od nasłuchiwania sąsiadów. Mój problem zaczął się gdy wynajmowałem mieszkanie i za ścianą miałem sąsiada z Ukrainy który w środku tygodnia spraszał kolegów i o północy głośno rozmawiali i nie mogłem przez to wyspać się do pracy a później już ze stresu przed tym czy się wyśpię serce mi mocniej biło gdy słyszałem że znowu jest głośno gdy się kładę spać. Aktualnie kupiłem własne mieszkanie i mam sąsiadów za
@klamovsky miałem to samo przez ta kur*ę z dołu która robiła imprezy do 3 rano. Po zmianie mieszkania nocne problemy ustały ale diabełki od sąsiada budzą mnie w sobotę o 6 rano. Wolę już to niż nie móc zasnąć. Dla takich jak ty ratunek to własny dom ale uwaga, jak jest za cicho za oknem to Cię będzie wkurzał szum wentylatora albo lodówki nawet. Teraz mieszkam w ruchliwej okolicy gdzie cały
@ViniciusZunior: brednie. Mieszkam w bloku w stolicy i mam przestrzeń: park i metro w zasięgu wzroku z okna. Pełna infrastruktura i odśnieżone. Kranik na kaloryferze i wszędzie blisko. I nie muszę się z roszczeniowymi chamami ze wsi użerać...
@ViniciusZunior: pocieszę cię że mieszkanie w którym jestem teraz też było wcześniej remontowane i stało puste a teraz jestem w nim ja czyli cichy przegryw (bez lęku separacyjnego)
@what-up tyle że nie mówię o graniu po szkole na boisku przy domu, a o zaangażowaniu w rozwój dziecka- ten turniej piłki nożnej jest jakieś 70 km od naszej miejscowości.
@mirko_anonim: wychowanie i relacje w domu u każdego wpłynęły na dorosłe życie, a przede wszystkim na relacje międzyludzkie.
U mnie poskutkowało to Unikającym stylem przywiązania który sukcesywnie widziałem w kolejnych relacjach i dopiero teraz sobie z nim radzę. Natomiast myślę że każdy może przezwyciężać swoje demony. Ja lubię bliskość, lubię przytulić partnerkę, lubię okazywać wsparcie mimo że sam tego nie widziałem
@mirko_anonim z domu możemy wynieść wiele problemów, ale jako dorośli możemy się z tymi problemami zmierzyć. Najgorsze co można zrobić to wpaść w wir schematów wyniesionych z domu i nigdy z nich nie wyjść.
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Jak można sobie poradzić psychicznie z.. nasłuchiwaniem hałasu? Ja wiem jak to brzmi, więc w skrócie opowiem: Aż do końca studiów mieszkałem z Rodzicami w domu na obrzeżach miasta, gdzie było tak cicho, że dosłownie było słychać bicie serca. Teraz od niecałych trzech lat mieszkam w bloku. Sąsiadów mam.. no normalnych po prostu, czasem ktoś coś głośniej się zaśmieje, czasem krzyknie, zwykli ludzie. Tyle, że ja jak tylko usłyszę
@klossser: No, dokładnie. Zaraz przyjdzie mróz, ściśnie wszystko - nawet jak zrobią remont to przecież to w życiu nie powysycha i latem będą musieli zrobić kolejny.
#powodz Pytanie do ekspertów, dlaczego nie używamy elektrycznych samochodów podczas akcji ratunkowej tylko stare Stary 266? Mam nadzieję że jak będzie podobna sytuacja w Krakowie czy Warszawie to do strefy czystego powietrza będą wpuszczane tylko elektryczne w takiej sytuacji.
Jak wytłumaczyć rodzicom, że jeżdżenie hulajnogą po panelach w mieszkaniu mimo, że to są dzieci, jest nie w porządku w stosunku do sąsiadów mieszkających piętro niżej? No biegające dzieci, rzucanie klocków na podłogę jestem w stanie znieść, ale k-----y dostaję i nie mogę się skupić na pracy jak
A poziom taki sam jak Zbyszek z produkcji, który dostał mieszkanie po dziadkach w małym miasteczku i zarabia 3k na produkcji bez kredytu.
@gejfrut100: Tylko że jeśli ktoś nie dostał po dziadkach NIC, to w powiatowym, przy tamtejszym rynku pracy, jest jeszcze większym gołodupcem niż w mieście top3
@mirek_dev: to już taniej i wygodniej będzie znaleźć jakąś spokojną agroturystykę, niż kupować dom, a potem się martwić, że w zimę obrośnie grzybem albo menele w nim zamieszkają ( ͡°͜ʖ͡°)
@mirek_dev: Rozumiem Twój ból odnośnie sąsiadów. Ja kiedyś byłem w stanie tolerować odgłosy bloku i ludzi, teraz jest dramatycznie. W planach mam kupno domu, więc liczę, że w końcu będzie spokjnie.
Polak jak jest nierobem i leniem to go wywalają z roboty i tyle. Ukrainiec jest "dyskryminowany".
Tymczasem zapewne wielu pracodawców przekonało się ile jest warta praca ukraińców i po prostu nie chcą ich już zatrudniać. Ale oczywiście lewacy będą teraz do tego zmuszać żeby ukraińcom nie było przykro wmawiając, że ma to dla nas korzyści.
@WielkiNos Nie dziwię się pracodawcom. Tym bardziej że z Saszkami dochodzi jeszcze problem językowy I problemy w komunikacji oraz "niestabilność" czyli że Szaszka po tygodniu uzna że jednak woli inne miasto i wyjeżdża bez słowa.
@MateMizu: najlepsze jest to, ze on pewnie uważa si za kogoś lepszego od innych.