@Mazurroo: Ja tak samo. Jedynie proste komunikaty i polecenia, tak/nie i tyle. Żadnych dialogów, flirtów, żarcików. Całkowita obojętność i ignorowanie. Żadnych przysług, usługiwania, pomiatania sobą. Ograniczanie kontaktów do niezbędnego minimum (praca, sklepy). Polecam to kazdemu - od kiedy to stosuję żyje się lepiej.
@7160: Wiem o tym, więc staram się żyć tak, aby być zaprzeczeniem simpa, kukolda i białorycerzyka (w pracy, w przestrzeni publicznej itd): żadnych przysług, usługiwania, pomiatania sobą, flirtów - całkowita obojętność. A towarzyskich kontaktów nie utrzymuję w ogóle. I powiem, że bardzo sobię chwalę taką postawę. Do tego uświadamiam innych mężczyzn w tym zakresie, oczywiście w wyważony i dość delikatny sposób.
Uwzględniając obecną sytuację na rynku matrymonialnym, fakt,że na 1 kobietę przypada 15 facetow i to ,że większość facetow nie ma szans na kobietę, czy zgodziłbyś się płacić powiedzmy 3000-3500 zł. (+dodatki ) za to by była z Tobą?
Najlepsze! Przede wszystkim nikt ci nie przeszkadza. Ja jestem bardzo zadowolony ze swojego celibatu i nie wyobrażam sobie by żyć inaczej.