Ma w życiu trochę szczęścia. Ktoś się nią zainteresował i zadbał o kastrację. Ona sama nie jest dzika, to słodka i miziasta koteczka. Tym bardziej szkoda ją wypuszczać.
Trafiła do lecznicy z okropną biegunką, świeżbowcem, katarem i ogólnie mocno wychudzona i odwodniona.
Udało










































źródło: comment_1666583093Oavpnm1KiKQrJFBqYleuNJ.jpg
Pobierz