Od 40 minut 616, wygląda na to, że już nie rośnie i sytuacja się w miarę ustabilizowała. Jak żaden wał nie p--------e, to Wrocławia nie zaleje. Idę spać, dobranoc miraski
@LibertadParaTodos: przecież trochę ta spora woda będzie płynąć. Niech wytrzymają, ale raport o ich stanie latał w jakimś filmie z kanału wolnewody i taki se był. Oby dobrze wzmocnili i dali wszędzie faszynę i je dobrze monitorowali na wypadek przecieku. Dużo ludzi się ruszyło to powinno być dobrze
Jest duża różnica w skupieniu, uspokojeniu się, ale liczenie że to Cię uzdrowi to mżonka. Dodatkowo nie można brać ciągiem i dni kiedy nie biorę to mam wrażenie że mam mózg z gumy. Robię proste błędy przy prowadzeniu auta np.
@DupaJasia_: w weekend. Dopiero początki brania w ogóle mam. Atenza 27. Mam nie brać jak nie idę do pracy. Wizyta na początku października to będę wiedziała co i jak. Może dawka będzie inna a może bez przerw. Jestem po nadczynności tarczycy po porodzie to dlatego tak u mnie to wyglada. Lek mocno pomaga, ale bez nawyków, psychoterapii to nie byłoby super postępu.. Wszystko ważne wg mnie. Samo uspokojenie natłoku myśli
Jak masz działki po rodzicach i domy to przecież blisko wody, bo uwaga jeszcze kilkadziesiąt lat temu to woda w domu była ze studni albo rzeki. Kto by się pobudował wysoko bez wody gdzie śnieg, problemy z dojazdem. Woda też w górę nie chce płynąć sama i trzeba pompami ja tam pchać. Koszt przyłącza wody też jest dużo wyższy jak długo ciągniesz od głównej nitki. Byłeś kiedyś w schronisku górskim? Cześć ma
@adamsowaanon: ponoś że dwa razy dziennie wiadra w miejsce gdzie jest 15 m nad poziomem lustra wody. Popatrz na te wskaźniki geologiczne i zobacz gdzie by to bylo. Nie 15 m od wody to wyjdzie ale duuużo dużo dalej. Nawet nie wiem czy byś pozwolenie na budowę dostał w jakiejs górskiej miejscowości. Powódź przychodzi raz na kilkadziesiąt lat i każdy liczy, że następnej takiej nie bedzie. Tam też ludzie są
Gdzie jest najwięcej ludzi którzy potrzebują pomocy? Jestem w stanie dojechać prawie wszędzie, z wodą i podstawowymi artykułami spożywczymi i nieść pomoc. Prowadzę legalnie zarejestrowany handel obwoźny, zrobię powodzian zrobić ceny niższe o 10% niż zazwyczaj mam na co dzień, potrzebuję tylko lokalizacji
@SzamanMateusz: tam Januszem sprzedają podstawowe rzeczy w przebitkach 2-4x normalnej ceny. Sam dojazd takim dostawxzakiem to jest koszt dla Mirka a nawet sprzedaż w normalnych cenach to tam by była pomocna
@balrog84: zobaczcie sobie ile kosztuje położenie kilometra drogi asfaltowej choćby. Widziałam wyszczególniony budżet mojej gminy z 10lat temu i też byłam w szoku ile to kosztuje. Kostka brukowa na chodniki, instalacje, oczyszczalnia ścieków, wodociagi choćby. Samemu jak się budowę domu zaczyna to też się dowiaduje ile co kosztuje konkretnie
Wszyscy ci rządzący powinni brac przykład z amerykańskich filmów apokaliptycznych gdzie gdy coś ma się wydarzyć typu uderzenie komety to taki prezydent występuje na konferencji prasowej i wprost mówi, że jest źle i muszą się przygotować na najgorsze i dalej są inne wskazówki co naród ma robić i jak działać od tego czasu. A nie jak u nas do ostatniej chwili narracja że jest ok a potem "jakoś to będzie" gdy jest
@BozenaMal: żeby się ludzie zadeptali w popłochu. Na Titanicu też nie bez powodu grała do końca muzyka. Kto rozumie co się odwala to nie ma zludzeń że dobrze będzie. Wolno i dość długo lecąca woda która trzymają tylko wały z ziemi i zapory - ich jest kawał i zbiorników do monitorowania i oprócz tego ratowanie tych u których powódź już była. Teraz to ogarnij. Przywróć prąd, zapewnij wodę jak nie
Jak wygląda sytuacja na lotnisku we Wrocławiu? Muszę tam przylecieć w czwartek i czy da się dojechać z niego na dworzec główny, a potem opuścić miasto pociągiem?
@Beszczebelny: komunikaty to przy tylu zmiennych i tyłu kilometrach wałów do utrzymania to sobie można w 4litery wsadzić. Jak nie musisz być tam to lepiej bądź z daleka. Ja bym się nawet w te okolice na 50 km nie zbliżała bo chaos będzie nie do wyobrażenia
Tauron sobie sam zrzut zrobił z jakiegoś zbiornika nie informując nikogo o tym przez co zwiększyła się fala która dochodzi do Wrocławia stąd w nocy ewakuacja. #powodz
@kubinka0505: domowy survival YouTube i wpisz powódź. Oglądasz z kartką i notujesz. Po tym filmie jak masz zanotowane co przemyśleć i zalatwic to się pakujesz. O plecaku ucieczkowym mają. Ogólnie to dokumenty ubezpieczenia domu, jego własności, metryki urodzenia, książeczki zdrowia, zabrać dysk twardy. Latarki, baterie, zapalniczki, ciuchy i to na chłód też, naprawdę bazowe kosmetyki do ogarnieciia, ręczniki, śpiwór i jaśka. Tam na YouTube będzie lepsze źródło. Mam problem ze
A już bez żartów, to aktualna tragedia i obserwowanie jak poza niektórymi wyjątkami pada nam i w Czechach cala infrastruktura przeciwpowodziowa, zaczyna mnie inspirować by pójść dalej z wykształceniem i być jedną z osób, które ją odbudują. Prognozowany kierunek: hydrologia i gospodarka wodna.
@mariecziek: nawet kosze plastikowe można workiem na śmieci przykryć i tam nalewać wodę póki nadaje się do spożycia. Wanna też jest idealnym zbiornikiem na wodę. Nadmanganian potasu czy kapka chlorowego środka do mycia sedesu czy odplamiania i masz opcję żeby przetrwać. Latanie po mieście po wodę teraz nie jest sensowne. Oczywiście to wszystko ma sens jak ktoś mieszka wysoko albo ma dom wysoki. Jak ktoś mieszka na parterze przy rzece
@KingaM: bardziej dokładne alarmy to te z czujką fotoelektryczną a nie z jonizacyjną. Jak kupujesz to wybierz fotoelektryczny, bo sporo pożarów zaczyna się od tlenia materiałów i alarm jonizacyjny gdy zadziała możesz już być sztywny od gazów które już się wydzieliły w cichym pożarze. Czujka fotoelektryczna wykrywa pożar szybciej i lepiej
@LudzieToDebile: u teściów plagą są quady i motory które rozjeżdżają lasy. Młodzież sobie zrobiła rozrywkę. Niby wiedzą skąd przyjeżdżają ale dogonić starz leśna już nie dogoniła nigdy. Od lat nie ma na nich sposobu. Może to na takie okazje kary
@Filippa: po wojnie pełno kobiet potrzebował felczera, bo ruscy zostawiali choroby. Nawet jak taką chorobę dziewczyna miała i było wiadomo wszystkim, że była zgwałcona (bo często na oczach innych to się odbywało) to szedł syndrom wyparcia u poszkodowanej, rodziny czy sąsiadów. Zwyczajnie tak było łatwiej dla wszystkich. Są szanse, że jej to nie spotkało ale mizerne. Ruscy jak wchodzili na wieś to tylko gadali wodku i dziewoczku. Nic innego ich
#powodz