@Gzagal: gdyby patrzec na wewnetrzne oddziaływanie to pis wygrywa bo wyborcy to łykają jeżeli patrzeć na zewnatrz to już jest słabiej. Ratuje nas to, że Zachód przymyka oczy bo wie, że w razie czego oni beda musieli przyjmowac uchodzców.
Polskie służby naprawdę, naprawdę wywożą ludzi, w tym chorych i małe dzieci pod gołe niebo i zmuszają do przejścia granicy
Nigdy tego nie zrozumiem. Rozumiesz, że jeżeli nie będziemy zawracać tych chorych i dzieci (a konkretniej - to tego tłumu, gdzie chory i dzieci to bardzo niewielka część) to Łukaszenka będzie bliżej do osiągnięcia swoich celów? Tak po prostu - on wypycha tych ludzi mając konkretne intencje, kiedy wpuszczamy
Mirasy i Mirabelki - pytanie do Was - w zeszłym tygodniu wyszło mi 150-160 km na rowerze i myślę, że podobny rezultat uzyskam w tym tygodniu. Jak na moje mniemanie - nie jest to jakiś niezwykłe rewelacyjny wynik, nie mniej pozwalający na jako takie utrzymanie kondycji (choć są i tacy, którzy pewnie 150 robią w jeden dzień - też się kiedyś do nich kwalifikowałem, nie mniej czasu coraz mniej).
@Gzagal: spoko. - bo to daje jakieś 7k rocznie - to już całkiem nieźle. A powiedzmy te 2-3k rocznie to ZTCW taka trochę norma dla jeżdżących typowo rekreacyjnie.
@Gzagal: A ja Ci powiem inaczej niż poprzednicy - to jest o 150km tygodniowo więcej niż ludzie co siedzieli na kanapie. Idź na rower i olej statystyki ( ͡°͜ʖ͡°) Jak się rozruszasz to zrobisz więcej i tyle
Mirasy i mirabelki - posiałem gdzieś raki i zastanawiam się gdzie do czasu kupna nowych mogę bezproblemowo pochodzić po górach. Czy dobrze myślę iż wejście na Klimczoka w najbliższy weekend jest do zrobienia? Wiadomo, bez raków czy raczków to nie to samo nie mniej chyba biorę siły na zamiary?
@Gzagal spokojnie na klimczok wejdziesz. Jest mróz, dosypuje sniegu co chwile. Raczki są potrzebne tylko jak jest szlak wydeptany i wyslizgany przez bombelki, albo slonce świeci, topi, a jak zachodzi to zamarza i tworzy tafle. Śmiało idź, w Beskidach zawsze mozesz lekko ze szlaku zejsc w las jak bedzie podejście nie do przejścia
@Gzagal ja bez raczków ogarnąłem ostatnio całą Wielką Raczę (znaczy raczki miałem w plecaku, tylko mi się ich nie chciało wyciągać). Klimczok też dasz radę, pod warunkiem że dzień wcześniej nie będzie roztopów( ͡°͜ʖ͡°)
@galaretkaa33: bardzo przyjemne, przez większość czasu warunki takie jak na zdjęciu. Jedynie w okolicach Wysokiej Kopy i Młaków miejscami dość duża mgła i co za tym idzie słaba widoczność.
Mirasy i Mirabelki, słuchajcie mam pytanie :) Jak duży jest ruch samochodów na drodze prowadzącej z Świeradowa Zdroju do Szklarskiej Poręby? Planuję w sobotę zdobyć Wielką Kopę rozpoczynając od dworca Szklarska Poręba Górna a potem zejście na Rozdroże Izerskie gdzie chciałbym złapać autostop do Szklarskiej Poręby - jest to droga widmo czy jednak cokolwiek tam jeździ?
A u Mirasów i Mirabelek jak tam okres sylwestrowo - noworoczny? ( ͡°͜ʖ͡°) Zważywszy na to, że moja kondycja w tym roku się pogorszyła to i tak zrobienie około 30 km uważam za sukces. Przyszły weekend spróbuję wejść na Wysoką Kopę.
Oznaczam @zbigniew-wu , gdyż wymieniałem się z nim spostrzeżeniami odnośnie dolnośląskich szczytów mniej więcej dwa tygodnie temu, zaś jak teraz zerkam chyba minęliśmy się
@Mirek_przodowy: wiosną jeszcze bezproblemowo biegałem półmaratony, zaś COVID niestety ale spowodował iż troszkę się kondycyjnie zapuściłem. 30 km traktuje jako sukces bo marca tak naprawdę nie miałem z sportem zbyt dużo wspólnego.
Acha, jestem szczecinianin więc chyba każde wejście na jakikolwiek szczyt/pagórek można rozpatrywać w kategoriach sukcesu :)
Mirasy i mirabelki mam pytanie! Czy możecie mi powiedzieć jakie warunki panują na Wysokiej Kopie oraz na Wysokim Kamieniu na przełomie listopada i grudnia? Będę miał sprawę do załatwienia w Szklarskiej Porębie za trzy tygodnie i zastanawiam się czy by nie skorzystać z okazji i na te kilka godzin nie wyskoczyć na szlak z samego rana. Spodziewać się mam, że już będzie troszkę białego puchu czy raczej jesienny krajobraz? Dziękuję za odpowiedzi
Bardzo zmartwiła mnie sytuacja z studiem Accantus. Pierwszym powodem jest to, że choć nie wiadomo jakim znawcą muzyki nie jestem to Accantus gościł na moich słuchawkach i bardzo sobie ceniłem ich twórczość. Drugim powodem natomiast jest atmosfera wokół której artyści się rozstali. Przypomniała mi się sytuacja sprzed kilku lat kiedy z niedowierzaniem przyjmowałem informację o odejściu Artura Rojka z Myslovitz. Odbyło się to jednak z klasą - muzycy wydali wspólne oświadczenie, każdy
@Gzagal: większość ludzi łamie swoje zasady, a przez to łatwiej można o nich usłyszeć. Problemem nie jest to, że istnieją artyści, których prywatne życie rzuca słabe światło na ich karierę i twórczość. Problemem jest to, że jako ludzie szukamy negatywnych informacji, ewolucja wyposażyła nas w uwielbienie do plotek i dramatów. Spójrz na zainteresowanie tagiem w momencie, w którym wydarzyła się "aferka" i kiedy jej nie było. ( ͡~ ͜
Mirasy może mi ktoś powiedzieć co to się stało (przestał mi działać odbiornik telewizyjny). Mialo być orędzie marszałka Senatu, a TVP puściła w tym czasie orędzie Dudy? Czy co? #tvpis
@AMPlifier: haha czyli co? Zrobili pogadankę z Dudą która dziwnym trafem się dłużyła a dopiero potem puścili orędzie Grodzkiego (jak znam życie nie zapowiadając go pewnie wcale...)?
Od pewnego czasu na szczecińskim tagu publikowane są ciekawe stare zdjęcia związane z historią miasta. Chcąc troszkę dołożyć swoje trzy grosze wrzucam tego typu fotografię, jednocześnie będąca zagadką: który z Mirasow i Mirabelek rozpoznaje gdzie owy kościół się znajduje i jaką obecnie pełni funkcję? ( ͡°͜ʖ͡°)
Wołam @SzycheU , który ostatnio wiedzie prym w tego rodzaju ciekawostkach :)
@Szr1h: bingo! Zatem chcąc rozwiać wątpliwości @azgag potwierdzę. To rzadko spotykane (zwłaszcza w naszym kraju) lecz dawny kościół na ulicy Dworskiej to obecnie...przedszkole. Jest to tuż przy wejściu na cmentarz - dokładnie rzecz ujmując IV brama. Łapcie ciepłe zdjęcia wykonane kilkanaście minut temu.
Nie wiem jak u Was mirasy i mirabelki ale u mnie okres kwarantanny to mieszanina zarówno kreatywnych zajęć jak i tych kompletnie bezczynnych. W ramach tych pierwszych - dwa tygodnie temu - postanowiłem, że odsłucham przed snem spektakl Teatru Polskiego Radia. Za pewne wielu z Was gdzieś się już kiedyś z tą instytucją zetknęło - czy to słuchając innych audycji czy też po prostu krąży gdzieś w społeczeństwie świadomość istnienia takiego tworu.
Mirasy i mirabelki, zobaczcie co odnalazłem wczoraj wieczorem u siebie w mieszkaniu! Pamiętacie te czasy kiedy cała wycieczka/obóz udawał się do najbliższego Urzędu Pocztowego a tam następnie każdy po kolei stał w kolejce do automatu telefonicznego? Zasadniczo grupa dzieliła się na dwie mniejsze: Ci którzy szli na pocztę wysłać kartki (lub też w skrajnych przypadkach nadać telegram) oraz tych dzwoniących do rodziców. A jakim luksusem była sytuacja w której budka telefoniczna znajdowała
Mirasy i mirabelki, słuchajcie mam pytanie. Byłem na rozmowie o pracę - warunki niestety nie do zaakceptowania przeze mnie (podobnie zresztą jak moja dyspozycyjność jest nie do zaakceptowania przez potencjalnego pracodawcę...), a szkoda bo praca w zawodzie i przy okazji całkiem przyzwoicie płatne. Pytanie moje jest zupełnie inne - czy standardem jest przechodzenie bezpośrednio na "Ty" już od progu drzwi? Trochę mnie zamurowało, bo nie zdążyłem się nawet przedstawić, a usłyszałem "siadaj"
Moim zdaniem masz rację. Osobiście nie lubię tytułowania Pan/Pani, ale jednak w stosunku do osoby której nie znamy, zwłaszcza w relacji pracownik - pracodawca jest najzwyczajniej nieprofesjonalne. Inna sytuacja kiedy w miejscu pracy są reguły żeby zwracać się po imieniu, ale to też raczej dopiero po przedstawieniu się. Do kasjerki w sklepie też się nie mówi „rozmień mi dychę” tylko trochę grzeczniej.
@oslet: @Tomf: @bonn: czyli tak jak myślałem, nie tylko ja poczułbym się urażony w analogicznej sytuacji. Dziwi mnie to tym bardziej, że rozmowę z działem rekrutacji miałem już za sobą i w ten sposób zostałem potraktowany przez potencjalnego przełożonego.
jak wyglądała sytuacja kiedy ktoś udawał się do szkoły oficerskiej
@Gzagal: Na przejście z zasadniczej służby musiał wyrazić zgodę dowódca jednostki, z jednoczesnym przejściem do służby zawodowej. Po trzymiesięcznej szkole podoficerów zawodowych dostawał plutonowego. Później drabina: sierżant, starszy sierżant, sierżant sztabowy, starszy sierżant sztabowy. Na kurs oficerski (od 6 miesięcy do roku, w zależności od specjalności) mógł być skierowany po uzyskaniu stopnia chorążego sztabowego przy dobrych układach. I tu analogicznie
Mirasy, wyobraźcie sobie taką sytuację, że w niespełna 40 milionowym kraju na wskutek chorego myślenia i braku jakichkolwiek pomysłów praktycznie zrujnowano transport publiczny - pierw kolejowy (odsyłam tutaj do książki Karola Trammera "Ostre Cięcie") a następnie podobnie poczyniono z komunikacją samochodową.
I po dwóch dekadach ciągłych likwidacji tłumaczonych myśleniem "jakoś to będzie" pojawiają się pomysły walki z wykluczeniem komunikacyjnym. Rząd w ramach kampanii wyborczej obiecuję przywrócenie dotowanych kursów autobusów. Niestety - jak
Mirasy i mirabelki, mam problem. Dostałem od Google "krytyczny alert bezpieczeństwa" z którego wynika, że zablokowano kilkakrotnie próbę zalogowania się na moje konto z USA, Nepalu czy Tajwanu. Oczywiście hasło już zmieniłem nie mniej wątpliwości pozostały - jest się czym przejmować? Szczerze powiedziawszy nie znam się na tym...
https://www.wykop.pl/link/6315509/podziekowania-dla-wszystkich-funkcjonariuszy-i-zolnierzy-strzegacych-granicy/