#perfumy #frufrecki
Profundum Martyr. Otwarcie jest wymagające, z dużą dozą dymu, ciężką skórą i zwęglonymi nutami, wchodzącymi lekko w wędzonkę. Czuć spalone drewno, przypominające dogasające ognisko, w którym tli się jeszcze żar. Pieprzu chyba nie wyłapuję, jest natomiast lekki aromatyczno zielony akcent, pochodzący zapewne od nuty sosny. Po kilkunastu minutach, dym zaczyna słabnąć, a perfumy nabierają mocniej, drzewno żywicznego charakteru. Pojawia się także metaliczny akord, choć według piramidy
Profundum Martyr. Otwarcie jest wymagające, z dużą dozą dymu, ciężką skórą i zwęglonymi nutami, wchodzącymi lekko w wędzonkę. Czuć spalone drewno, przypominające dogasające ognisko, w którym tli się jeszcze żar. Pieprzu chyba nie wyłapuję, jest natomiast lekki aromatyczno zielony akcent, pochodzący zapewne od nuty sosny. Po kilkunastu minutach, dym zaczyna słabnąć, a perfumy nabierają mocniej, drzewno żywicznego charakteru. Pojawia się także metaliczny akord, choć według piramidy















@bombelziombel: Bluźnisz ヽ( ͠°෴ °)ノ