3 lata temu pracował u mnie chłopak, 30 lat wówczas i tak wyszło podczas jakiejś rozmowy, że powiedziałem mu o swoich problemach. Takich o których ludzie nie lubią mówić, bo jest to po prostu trudne. Wszyscy chcą wychodzić na świetnych, wspaniałych i pięknych, a pod tą skorupką jest dużo syfu. I był bardzo zaskoczony, że ja tutaj jakąś tam firemkę prowadzę, wyglądam na zadowolonego, a przyznałem się do
@onpanopticon Dobry z ciebie Mirek. Trochę poza tematem, ale bardzo zainteresował mnie twój styl pisania.
A wracając, ja maiłem podobnie, co ten chłopak. Osoba, która się przede mną otworzyła i przed którą ja się otworzyłem, to moja była liderka. Samo to zainteresowanie mną, zauważenie, że nizbyt śpię, nie jem, znikam, bardzo dużo mi dało. Właściwie ona pomogła mi przebić mur, który przeszkadzał mi w podjęciu leczenia.
@onpanopticon w tej p-------j chorobie bardzo łatwo się izolować i uciec od człowieczeństwa, widzę że nie tylko ja tak mam że pomaganie innym realnie pozytywnie wpływa na mnie i choć trochę pomaga w walce.
Już któryś raz musiałem tłumaczyć, że ja serio (za co mi często głupio) egoistycznie podchodzę czasem do pomagania albo różnych wykopowych akcji zbiórek.
Wiem że mi to pomoże, da trochę energii, trochę napędu a że jednocześnie mogę
@futbolski: Młody na podstawie dotychczasowego doświadczenia ocenia realnie szanse i bierze to co jest w zasięgu zamiast marzyć. Aleś szybko młodego do parteru sprowadził (✌゚∀゚)☞
@blueray: podczas ostatniego lotu zapytaliśmy kapitana czy pokazałby dzieciakom kokpit. Powiedział, że bez problemu, jak tylko wylądujemy i "przybijemy" do terminalu. Młody siedział w jego fotelu, zadawał pytania, nawet kręcił jakimś potencjometrem i wyglądał na szczęśliwego, ale jak tylko wyszliśmy powiedział, że wolałby posiedzieć w kabinie maszynisty
Krótko mówiąc jestem osobą niepełnosprawną, która ma problem ze znalezieniem pracy. Dlaczego? Bo może to być głównie praca zdalna. Jestem chory na mukowiscydozę. W przypadku tej choroby duże skupiska ludzi nie są dobrym miejscem do przebywania z powodów wszelkiego typu bakterii. Stan mojego zdrowia pogarsza się o wiele wolniej od czasu, kiedy jego większość spędzam w domu. Dodatkowo jasno od lekarzy usłyszałem, że praca w
Mój syn ma prawie dwa lata. Wie, że jak wyciągam torbę, to wyjeżdżam. Torba od rana wyciągnięta wczoraj, przed samym wyjazdem biorę do ręki i coś mi brzeczy. Patrzę, a ten brzdac schował dla mnie klocki. Najcenniejsza jego rzecz, tylko tym się w ostatnim czasie bawi.
Zaimponowały mi dziś jeden dresik, koło 30 i jedna starsza pani. Otóż pewna starsza pani lat 70-80 wsiadła do autobusu i akurat wolne miejsce było obok dresika, więc on uprzejmie wstał, przepuścił panią, zaczął opowiadać, że starsze pokolenie trzeba szanować, że dzieci uczy, żeby szanowały starszych ludzi. Starsza pani z kolei też zaczęła opowiadać - o sobie, ale nie jak to starsi ludzie mają w zwyczaju - ciągle narzekać, tylko tak sympatycznie.
@xaoc: Nie ogarniam jak można nie mieć pracy w krakowie. tak brakuje ludzi że niedługo to chyba będą robić łapanki w tramwajach byle ktoś chciał pracować
najbardziej lubię ten uczuć, gdy korzystam z komunikacji miejskiej. Niby radość ale jednak zwątpienie bo co u licha robi klaun w autobusie ( ͡°͜ʖ͡°)ノ⌐■-■ #klaunpsikus #atencyjnyklaun #komunikacjamiejska
Świętujemy z moją prababcią nasze urodziny. Ja jutro kończę 24 lata a babcia 89 (ʘ‿ʘ) No, ale jutro nie damy rady się spotkać, więc siedzimy sobie dzisiaj.
Dziewczynka z protezami wykonanymi przez Jamesa Gillinghama, Anglia przełom XIX/XX wieku. Gillingham był szewcem z zawodu, ale w 1886 poznał człowieka, który stracił rękę w wypadku z działem i postanowił mu podarować protezę, bo nigdy wcześniej czegoś takiego nie robił. Niebawem świat medyczny poznał się na talencie szewca i do 1910 roku pomógł ponad 15 000 ludzi, tworząc protezy z utwardzonej skóry. Fotografował swoich "pacjentów", aby później chirurdzy mieli co studiować tj.
3 lata temu pracował u mnie chłopak, 30 lat wówczas i tak wyszło podczas jakiejś rozmowy, że powiedziałem mu o swoich problemach. Takich o których ludzie nie lubią mówić, bo jest to po prostu trudne. Wszyscy chcą wychodzić na świetnych, wspaniałych i pięknych, a pod tą skorupką jest dużo syfu. I był bardzo zaskoczony, że ja tutaj jakąś tam firemkę prowadzę, wyglądam na zadowolonego, a przyznałem się do
Dobry z ciebie Mirek. Trochę poza tematem, ale bardzo zainteresował mnie twój styl pisania.
A wracając, ja maiłem podobnie, co ten chłopak. Osoba, która się przede mną otworzyła i przed którą ja się otworzyłem, to moja była liderka. Samo to zainteresowanie mną, zauważenie, że nizbyt śpię, nie jem, znikam, bardzo dużo mi dało. Właściwie ona pomogła mi przebić mur, który przeszkadzał mi w podjęciu leczenia.
To, że bardziej się ucieszyłeś,
Już któryś raz musiałem tłumaczyć, że ja serio (za co mi często głupio) egoistycznie podchodzę czasem do pomagania albo różnych wykopowych akcji zbiórek.
Wiem że mi to pomoże, da trochę energii, trochę napędu a że jednocześnie mogę