Wczoraj był śnieg, wcześniej słońce. Dla przykładu to bez znaczenia. Z okna mam widok na blokowisko kojarzące mi się z latami dzieciństwa a także okresu nastoletniego.
Widok paru bloków i marketu obok wywołuje we mnie konkretne emocje. To jednocześnie bolesne jak i przyjemne. Myślami mogę uciec do czasów w których byłem względnie bezpieczny. Gdy miałem swoje miejsce, choć daleko mu było do ideału. Mimo życia w ciągłym lęku, teraz widzę że miałem też
Podziękowałbym tacie który w każdej chwili może umrzeć. Za to, że kiedy biologiczny ojciec miał mnie w dupie, a matka błąkała się nie wiedząc co ze sobą zrobić, był we właściwym czasie we właściwym miejscu, i sam wyszedł z inicjatywą bym nazywał go tatą. Powiedział mi to po sprezentowaniu wymarzonych klocków Lego. Pamiętam to do dzisiaj, miałem 5 lat.
@Freak_001: Zadedykuję Ci cytat z Małego Księcia - książka dla dzieci,
@po_co_wybierac: Podobało mi się jak w finałowym sezonie pewnego serialu, bohater wiedząc że jego śmierć nadchodzi, musiał wykonać kilka zadań, a każde z tych miejsc, symbolizowały także jeden z etapów jego życia. Nie zniknął szybko i nagle, tylko dostał czas na domknięcie wszystkiego, by nie zostawić ludzi na lodzie ze wszystkim co zmajstrował na głowie.
@ChelseaDagger: @morgiel: Nic takiego, jak chcecie dobry serial o depresji i myślach suicidalnych włączcie After Life, a finałowy sezon serialu o którym mówiłem to akcyjniak Arrow o facecie w stylu Batmana.
@Freak_001: Dwa razy przeczytałem "Białe noce" (bo chyba o tym opowiadaniu mowa?) i jest to prawdziwie rozdzierająca lektura, studium beznadziejnej samotności, a wszystko ujęte w słowa pięknego klasycznego języka:
Lubię budować swą rzeczywistość na wzór tego, co bezpowrotnie minęło - i często włóczę się jak cień bez potrzeby i bez celu, ponuro i smutno po petersburskich zaułkach i ulicach. I cóż to za wspomnienia! Przypomina mi się na przykład, że
Nic dodać nic ująć. Zaraz zleci się chmara osób, walczących z tą niewygodną prawdą. Kto jednak był naprawdę zakochany wie że mamy tylko jedną taką monetę, którą w życiu możemy oddać. Nie zawsze dajemy ją pierwszej osobie, ale zawsze po latach wiemy komu konkretnie już ją daliśmy. Inne persony to już tylko nagrody pocieszenia. Można je szanować, dobrze się przy nich czuć, ale to już nigdy nie będzie TO. Bo ta moneta
Kto niby miałby w sobie tyle podkładów uczuć by mógł tak hojnie je rozdać?
@Freak_001: raczej kazdy. Wydaje Ci sie ze masz bardzo glebokie i romantyczne podejscie do tego o czym piszesz, a okropnie to splycasz. Taki paradoksik.
Wyjatkowosc relacji zawdzieczamy osobom, z ktorymi je budujemy i
#wspomnienia #s----------e Miałem 20 lat gdy zacząłem obsesyjnie słuchać tej piosenki. Nie znam się na OSTR, lubię parę kawałków, większość mi się nie podobała. Pamiętam to jak dziś. 20 lat, wtedy jeszcze nie miałem tak poważnych problemów, poza opłaceniem pokoju w którym mieszkałem.
Dziadek jeszcze żył, a największym bólem w moim życiu było to, że od 2 lat wciąż nie mogłem się pozbierać po rozstaniu z dziewczyną która była wtedy
@Freak_001: chciałbym takie życie ( jak oglądałem miałem takie feelsy) przygody, brak pracy na umowie ( hackowali karty kredytowe ), polowanie na demony, posiadanie zajebistej impali ehh Im ciągle się coś przytrafiało, a normik 5 dni w tyg to samo w pracbazie robi, jedynie to na weekend może coś ciekawego porobić ( ͡°ʖ̯͡°) btw. Imo zajebisty serial obejrzałem 11 sezonów już takie się robiło
@deathfenix: Przerośnięte ego to Joaquin miał w Jokerze. W Her uniemożliwiają mu jego opory i poczucie zagubienia. Szczerze fascynuje mnie że najciekawszy wątek dla Ciebie to jego praca, dla mnie było to tylko punktem który miał łączyć kropki w fabule, poruszającej inny temat.
@Freak_001: to jest niezwykle romantyczny film jak się jest młodym naiwnym chłopakiem. Jak się trochę pododbija od dziewczyn to ogląda się to jeszcze ciężej - bo aż skręca jak się patrzy na taką pierdołę z wąsem, który szuka terapeutki i matki w kobiecie. Z oczywistych przyczyn tego nie znajdzie więc zostaje mu AI.
Często szukałem filmów dobrych na stany depresyjne, albo było to coś co miało mnie zmotywować, albo rezonować z pustką i ciemnością które odczuwałem. I mam dwa takie filmy, produkcje fantasy. Szukałem czegoś gęstego, mrocznego nie tylko fabularnie ale także stylizacyjnie, coś jak Batmany T. Burtona.
Pierwszy z nich to Kruk z Brandonem Lee tragicznie zmarłym w trakcie produkcji (śmiertelnie postrzelonym przez Michaela Masse) a drugi to Mroczne Miasto, nazywany często prekursorem Matrixa który
@venomik Słuszne spostrzeżenie, generalnie pierwotnym założeniem był PRZEgryw pinGWIN. Dopiero po długim czasie zdałem sobie sprawę, że może mieć taki wydźwięk, o którym tutaj wspomniałeś.
Ktoś samotny z Poznania z #depresja chciałby może wyjść na spacer? #samotnosc #poznan Przed tym rozmowa na pw żeby wiedzieć kim jesteśmy bym miał pewność że mnie potencjalna osobo nie oskalpujesz i nie wrzucisz do Warty.
@Freak_001: Chętnie, choć może nie dzisiaj (dziś już wystarczająco zmokłam). Będę w następnym tygodniu w Poznaniu. Jeśli chcesz porozmawiać, albo tak po prostu się przejść na spacer, polecam się ;-)
@Freak_001: Ogarnij trochę temat filozofii. Na początku jest jeszcze bardziej depresyjnie, ale potem pojawia się stan akceptacji, a wręcz infantylizacji swojego wcześniejszego sposobu myślenia (wyobraź sobie, że 2500 lat myśli potwierdzi Ci to, co myślisz, ale zmusi do zadania pytania: i co teraz?).
Ostatni poranek w Szczecinie nim pójdę nie wiem gdzie na zawsze. Dzisiaj wsiądę w pociąg do Poznania, i ze skromnymi oszczędnościami sproboje tchnąć oddech w mój żywot.
Jedną noc przenocuje mnie znajomy, mieszkanie a później pracę nagrać muszę na miejscu. Priorytetem w 1 dniach będzie zapisanie się do zaocznego liceum by dokończyć w końcu te cholerne średnie wykształcenie.
@Freak_001: Dam ci protipy. Wyjeżdżasz do innego miasta poexpić. Jak już wykoksujesz postać to wracasz do swojego miasta pokazać mu, że kurde jesteś w stanie wzrastać niczym chwast w betonie
Dzisiaj dowiedziałem się o śmierci pradziadka, miał 90 lat. Nie żeby to jakoś szczególnie odbiegało od mojego życia. Dziadek mając 64 przegrał z rakiem 2 lata temu, dziś Tata w wieku 45l walczy ze złośliwym nowotworem. Do tego że umierają osoby które jeszcze stały za mną, jedyne męskie autorytety w życiu, chyba się przyzwyczaiłem. Albo tak sobie wmawiam.
Inna sprawa że mój pradziadek dożył 90 lat. Mój dziadek mógł o tym pomarzyć (jego
Widok paru bloków i marketu obok wywołuje we mnie konkretne emocje. To jednocześnie bolesne jak i przyjemne. Myślami mogę uciec do czasów w których byłem względnie bezpieczny. Gdy miałem swoje miejsce, choć daleko mu było do ideału. Mimo życia w ciągłym lęku, teraz widzę że miałem też
źródło: comment_1607090546oviMp4GoYZWPQXaEI3SvIg.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez autora