244 013.90 - 11,43 = 244 002.47
Znowu napadało tego białego syfu. Planowałam akcent, ale wyszedłszy na dwór pomyślałam, że o nie, panie Daniels, tak się bawić nie będziemy, bo odpowiedzi na pytanie "jaki jest cel tego treningu?" było kilka, a żadna mi nie pasowała: a) nie wyrobienie zakładanego tempa, b) zajechanie się, c) w--------e. Wyszedł BS z przebieżkami, a progi spróbuję w sobotę. Co nie znaczy - zważywszy na zapowiadane apokalipsy
Znowu napadało tego białego syfu. Planowałam akcent, ale wyszedłszy na dwór pomyślałam, że o nie, panie Daniels, tak się bawić nie będziemy, bo odpowiedzi na pytanie "jaki jest cel tego treningu?" było kilka, a żadna mi nie pasowała: a) nie wyrobienie zakładanego tempa, b) zajechanie się, c) w--------e. Wyszedł BS z przebieżkami, a progi spróbuję w sobotę. Co nie znaczy - zważywszy na zapowiadane apokalipsy















Rozgrzewka: 2,4km po 5:33 min/km
Tempo progowe/półmaratońskie: 4km w 18:48 (4:42 min/km) + przerwa ~2:15 min + 5km w 23:33 (4:42 min/km)
Schłodzenie: 1,3km po 5:45 min/km
Dobry tren, fajnie weszło bez specjalnego spinania, za to ze sporym luzem i zapasem energii. Cztery kilometrówki po 4:20-25 eksploatują mnie o wiele bardziej.
#sztafeta